PlusLiga | 2014-10-30 10:09:26 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- Spodziewaliśmy się trudnego pojedynku, bo w tamtym sezonie przegraliśmy tutaj 3:1. Gra się tutaj ciężko i można to zobaczyć na tle innych zespołów z PlusLigi - powiedział po spotkaniu w Radomiu Karol Kłos. PGE Skra wygrała po tie-breaku 3:2.
Karol Kłos (środkowy, PGE Skry Bełchatów):
- Nie zagraliśmy perfekcyjnie, ale trener podkreślał, że w takich meczach trzeba pokazać ten charakter i wyszarpać zwycięstwo. Nam się to udało. Przegrywaliśmy 2:1 na bardzo trudnym terenie. Od tego dopingu kibiców z Radomia aż mnie bolą uszy. Nie płaczemy nad tym straconym punktem, liczy się kolejne zwycięstwo i jedziemy dalej. Kolejne spotkania przed nami, a liga jest bardzo długa, dlatego tym bardziej trzeba kolekcjonować te punkty. Mamy z zeszłego sezonu nauczkę, bo zabrakło nam jednego punktu i byśmy z trochę lepszej pozycji zaczynali play-offy. W rundzie zasadniczej trzeba walczyć do końca.
Nie spodziewałem się, że dostanę nagrodę MVP, bo myślę, że było kilka osób, którym bardziej się to należało. Cieszę się, że ktoś mnie wyróżnił, ale chętnie oddałbym to komuś innemu z drużyny. Cieszę się, że pomimo tak głośnego dopingu miejscowych było też słychać naszych kibiców. Kibice z Bełchatowa zawsze za nami jeżdżą i nigdy ich nie brakuje. To jest zawsze silna grupa. W tych trudnych momentach zawsze są z nami. Dla takiego klubu warto grać.
Fajnie będzie wrócić do Ligi Mistrzów. Myślę, że te mecze są trochę inne i będzie nieco więcej adrenaliny niż w PlusLidze, mam przynajmniej taką nadzieję. Fajnie byłoby zajść daleko w tych rozgrywkach. Podchodzę do tego optymistycznie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.