PlusLiga | 2014-10-25 10:46:29 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf.własna
W kolejnym spotkaniu rundy zasadniczej Politechnika Warszawska na własnym boisku zwyciężyła z Cuprumem Lubin 3:1. Najczęściej punktującym zawodnikiem w spotkania był Michał Filip. - Przez całe spotkanie trzymaliśmy się opracowanej taktyki i realizowaliśmy wszystkie wskazówki trenera - podsumował zwycięstwo siatkarz Politechniki.
W meczu z tak zwanego środka tabeli na przeciwko siatki stanęły drużyny z Warszawy i Lubina. Jako faworytów spotkania typowano drużynę gości, ale po czterosetowej walce komplet punktów pozostał w stolicy. - Mecz z Lubinem udowodnił, że same nazwiska nie decydują o wyniku spotkania. Przez całe spotkanie trzymaliśmy się opracowanej taktyki i realizowaliśmy wszystkie wskazówki trenera. Nie odpuszczaliśmy w żadnym elemencie i nasi rywale robili dokładnie to, co mieli robić, a my ich konsekwentnie trzymaliśmy „za gardło” i wygraliśmy ten mecz – podsumował spotkanie Michał Filip.
Początek sezonu dał szansę do zaprezentowania się na boisku młodym zawodnikom. Dwudziestoletni atakujący Michał Filip jest jednym z najmłodszych zawodników w PlusLidze. Co według niego młodzi siatkarze wnoszą do PlusLigi? - Na pewno chęć gry i pokazania się nie tylko przed publicznością, ale także przed niekiedy znakomitymi rywalami. Taka motywacja dodaje zawodnikom skrzydeł. Jest to najsilniejsza broń siatkarza w tak młodym wieku, która daje najwięcej sił. Przede wszystkim to okazja na spełnienie marzeń zaistnienia w PlusLidze – stwierdził atakujący Inżynierów.
W następnych kolejkach rundy zasadniczej Politechnika Warszawska zmierzy się z mistrzami i wicemistrzami Polski – Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów. - Z pewnością mam sentyment do Resovii i ten mecz siedzi mi w głowie, ale zarówno do spotkania z Bełchatowem jak i Rzeszowem podchodzimy jak do każdego innego. Dla nas nie ma znaczenia z kim gramy, ponieważ zawsze na boisku staramy się zaprezentować z jak najlepszej strony – dodał młody zawodnik.
Michał Filip jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował barwy kluby z Podkarpacia - W tamtym czasie gra z Mistrzami Polski była bardzo cennym doświadczeniem. Po raz pierwszy zetknąłem się z tak wysokim poziomem gry i musiałam się dostosowywać. Treningi trenera Andrzeja Kowala i gra u boku z chłopaków, którzy w większości zostali Mistrzami Świata dały mi bardzo dużo i kształtowały mnie jako zawodnika - podsumował.
* Rozmawiała i opracowała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.