PlusLiga | 2014-10-14 19:28:43 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Do Bełchatowa przychodził jako następca Daniela Plińskiego. Konkurencję do gry w pierwszej szóstce PGE Skry ma, nie da się ukryć, niezwykle silną. Mowa o Srećko Lisinacu, który o pierwszy skład musi rywalizować z dwoma mistrzami świata. Mimo to, już na początku sezonu dał się poznać kibicom z bardzo dobrej strony.
- Zgadza się, miałem wiele okazji do grania, ale prawda jest też taka, że po mistrzostwach świata moi konkurenci do gry w składzie byli zmęczeni i dostali trochę czasu, żeby odpocząć. Bardzo się cieszę, że dostałem już tyle szans na boisku. Dla mnie to na pewno dobre doświadczenie. Na dodatek we wszystkich spotkaniach wygraliśmy. Fajne uczucie - nie ukrywa młody środkowy.
Sympatyczny Serb szybko zaaklimatyzował się w zespole mistrza Polski. - W PGE Skrze czuję się świetnie. Wszyscy zawodnicy na każdym kroku mi pomagają. Na nic nie mogę narzekać. Czy jestem zadowolony ze swojej gry? Wiadomo, że raz jest lepiej, a raz gorzej. Uważam, że jak na początek mogę być z siebie zadowolony. Jestem tutaj, aby się uczyć i podnosić swoje umiejętności. Mam nadzieję, że z każdym meczem moja gra będzie wyglądała jeszcze lepiej - dodaje Lisinac.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.