PlusLiga | 2014-10-14 18:05:53 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: effectorkielce.com.pl
Liga nabiera coraz większego rozpędu. Siatkarze Effectora już w środę zagrają w Chęcinach z Transferem Bydgoszcz.
Zawodnicy z Kiel nie zanotowali najlepszego startu w PlusLidze. Po przegranej z Czarnymi Radom, ulegli w Warszawie miejscowej Politechnice. O ile ze spotkania z Radomiem ciężko było szukać pozytywów to po meczu z „Inżynierami” można spokojnie powiedzieć, że zespół zaprezentował się zdecydowanie lepiej. Przegrana 2:3 boli tym bardziej, że podopieczni Dariusza Daszkiewicza przez większość czasu przeważali i była duża szansa nawet na wywiezienie ze stolicy kompletu punktów.
- Mamy trochę kaca moralnego. Mecz był praktycznie wygrany i z niewiadomych dla mnie przyczyn nagle przestało wszystko funkcjonować. Musimy o tym spotkaniu jak najszybciej zapomnieć, bo terminarz jest bardzo napięty i teraz skupiamy się tylko na Transferze – mówi Dariusz Daszkiewicz, trener Effectora Kielce.
Rzeczywiście, kielczanie nawet gdyby chcieli to nie mają zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie ostatniej porażki. Po dniu przerwy na regenerację organizmu, wrócili do treningów z myślą o kolejnym spotkaniu. Rywalem kielczan będzie Transfer Bydgoszcz, który po dwóch kolejkach ma na swoim koncie 3 punkty. Po przegranym spotkaniu z Politechniką Warszawską na inaugurację sezonu, zrewanżowali się na Mazurach, gdzie pokonali AZS Indykpol Olsztyn.
- Transfer świetnie odrobił lekcję z pierwszego meczu, w którym wygrywając 2:0, przegrał 2:3. W Olsztynie role się odwróciły i to oni musieli gonić. Szczególnie czwarty set zrobił na mnie duże wrażenie, kiedy rozbili AZS do 9 - dodaje Daszkiewicz.
Zespół Vitala Heynena, który w tym roku zdobył z reprezentacją Niemiec brązowy medal FIVB Mistrzostw Świata myśli przynajmniej o awansie do najlepszej ósemki. Mają ku temu solidne argumenty, bo klub postarał się o poważne wzmocnienia. Za zdobywanie punktów w tym roku będzie odpowiedzialny wielokrotny reprezentant Polski, Jakub Jarosz. Po roku występów w Lotosie Trefl Gdańsk zdecydował się na przenosiny do Bydgoszczy. Jego transfer już procentuję, ponieważ w spotkaniu z Indykpolem zdobył on 18 punktów i zgarnął statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu. Kolejnym ważnym ogniwem będzie świetnie znany w Polsce Konstantin Cupković. Były gracz PGE Skry Bełchatów spędził rok we Włoszech, gdzie zdobył wicemistrzostwo z Sir Safety Perugia. Do drużyny dołączyli również reprezentant Kanady, Justin Duff, Adrew John Nally, który w zeszłym sezonie został najlepszym przyjmującym ligi niemieckiej, oraz środkowy Dawid Gunia. Kielce na Bydgoszcz zamienił także młody rozgrywający Nikodem Wolański.
- Musimy zaryzykować i przede wszystkim cieszyć się naszą grą. Jeżeli zagramy dobrze w zagrywce to powinno się udać, bo wydaje mi się, że ich słabszym punktem może być przyjęcie. Pomimo przegranej w Warszawie, widzę pozytywy w naszej grze. Graliśmy bardzo ambitnie i czuć było „team spirit” - tłumaczy Mateusz Bieniek, który w meczu z Politechniką
Siatkarze Effectora zagrają z Transferem Bydgoszcz w hali „Pod Basztami” w Chęcinach. Jest to jeden z trzech meczów, który tam się odbędzie. - Trenowaliśmy tam przez ponad miesiąc. Ja nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Jest naturalnie mniejsza i niższa od hali przy ul. Bocznej, co może mieć znaczenie dla przyjmujących - dodaje Bieniek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.