PlusLiga | 2014-10-02 08:57:44 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
W ostatnim sprawdzianie przed rozpoczęciem nowego zawodnicy Roberto Piazzy zmierzyli się z ekipą Berlin Recycling Volleys. Gospodarze spotkania ulegli gościom po pięciosetowym spotkaniu.
Pierwszy set środowego spotkania zaczął się od nieporozumienia po stronie gości. Później obie drużyny podejmowały ryzyko w polu serwisowym, ale psuły sporo zagrywek. Na pierwszej przerwie technicznej berlińczycy prowadzili 8:6. Potem fani w jastrzębskiej hali mogli podziwiać kilka siatkarskich „gwoździ” w wykonaniu Roba Bontje oraz Alena Pajenka. W połowie seta rywale osiągnęli kilkupunktową przewagę, a zawdzięczają to zagrywce Kawiki Shoji oraz świetnej grze w obronie i skutecznemu kontratakowi. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili trzema punktami, a po pauzie dołożyli kolejne „oczko”. Straty zostały zmniejszone, kiedy w polu zagrywki JW. pojawił się Krzysztof Gierczyński, a koledzy z zespołu zaczęli szczelniej bronić (21:23). Wtedy trener gości Mark Lebedew wziął czas, po którym jego zespół nie stracił już punktu i zakończył seta na swoją korzyść.
Drugą partię również lepiej rozpoczęli goście. Podobnie jak w premierowej odsłonie prowadzili 8:6. Stan seta (po 11) wyrównał Zbigniew Bartman po ataku z piłki przechodzącej, a na prowadzenie nasz zespół wyszedł dzięki zagrywkom kapitana Michała Łasko (13:12). Podwójny blok jastrzębian na Robercie Krommie oznaczał drugą przerwę techniczną przy rezultacie 16:13 dla naszej drużyny. Kąśliwa zagrywka Erika Shoji, a następnie skuteczny serwis Bontjego spowodowały, że przeciwnicy zniwelowali stratę (po 19). Na szczęście w tym momencie znów sprawy w swoje ręce wziął efektywny Łasko i sytuacja została uspokojona (21:19). Partię zamknął skuteczny atak Denysa Kaliberdy po ciasnym skosie.
W początkowej fazie trzeciego seta siła ofensywna jastrzębskiego zespołu nadal opierała się głownie na jego kapitanie. Od stanu 7:8 drużyna z Berlina rozpoczęła punktową ucieczkę. Zawdzięcza to kłopotom w przyjęciu naszej drużyny (9:14). Na drugiej przerwie technicznej wynik brzmiał 11:16. W tym czasie na placu gry w miejsce Bartmana pojawił się Gierczyński. As Grzegorza Kosoka zmniejszył niekorzystną różnicę do trzech punktów (13:16), podwójny blok (Łasko-Patryk Czarnowski) na Francesco De Marchim do dwóch, a skuteczna kontra w wykonaniu Kaliberdy do jednego „oczka” (16:17). Końcówka jednak należała do mistrzów Niemiec, którzy do końca nie wypuścili z rąk prowadzenie.
W czwartą część meczu Pomarańczowi weszli znakomicie. Ofensywa dzieliła się równo pomiędzy skrzydłowych, a ci pewnie kończyli swoje akcje. Przy stanie 9:5 trener Lebedew poprosił o czas dla swojej drużyny, ale gospodarze utrzymywali dobry rytm gry (13:8). Szkoleniowiec gości mocno rotował składem, ale nie przyniosło to zamierzonego efektu. Im bliżej końca seta, tym większą przewagę miał nasz zespół. Partię zakończył Łasko, wybijając piłkę po rękach berlińskich blokujących.
Tie-break od początku toczył się pod dyktando gości, którzy wygrali go do 10.
Jastrzębski Węgiel - Berlin Recycling Volleys 2:3 (21:25, 25:22, 23:25, 25:16, 10:15)
Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Kaliberda, Pajenk, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (L) oraz Malinowski, Gierczyński, Filippov, Kosok
Berlin Recycling Volleys: Kromm, K. Shoji, Carroll, Kmet, Bontje, De Marchi, E. Shoji (L) oraz Kuhner, Dunnes, Touzinsky, Fischer.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.