PlusLiga | 2014-09-18 20:56:27 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
Jastrzębianie wyruszyli do Kędzierzyna Koźla, aby tam z ZAKS-ą rozegrać towarzyskie spoktanie. Po czterech setach lepsi okazali się przyjezdni. W dodatkowej partii również lepsi okazali się siatkarze Roberto Piazzy.
Pierwszy set czwartkowego sparingu miał luźny charakter, jeśli chodzi o zasady. Po każdej wygranej przez dany zespół pierwszej akcji po przyjęciu, otrzymywał on bonus w postaci dorzucanej z boku „wysokiej” piłki. Pomyślnie zakończona akcja nagradzana była kolejnym „oczkiem”. Zepsuta zagrywka była powtarzana, a błąd nie był traktowany jako stracony punkt.
W pierwszym fragmencie seta jastrzębianie nieźle radzili sobie w bloku (8:5, 9:6). Potem skuteczniejsi w ataku byli jednak gospodarze, którzy głównie za sprawą Dicka Kooya odskoczyli na trzy „oczka” (14:11). Autowy atak Holendra pozwolił JW. wyrównać stan seta po 15. Kędzierzynianie odzyskali prowadzenie za sprawą Dominika Witczaka. Stan partii wyrównał Zbigniew Bartman, a seta zakończyła efektywna „kiwka” Alena Pajenka.
Od drugiej partii obowiązywały już tradycyjne reguły gry. W tym secie Lucas Loh na dobre zmienił Michała Ruciaka. Nasz zespół dzięki czujnej i skutecznej grze na siatce (Patryk Czarnowski, Krzysztof Gierczyński) wypracował sobie bezpieczną przewagę (13:6). Gierczyński świetnie też prezentował się w ataku. Skuteczne akcje Kooya, Dominika Witczaka i Loha zmniejszyły straty gospodarzy (19:16), ale niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Ostatnie słowo należało do Pomarańczowych, a ściślej do Czarnowskiego (25:19).
W trzecim secie w jastrzębskich szeregach pojawił się Grzegorz Kosok, zaś u rywali wrócił na plac gry Ruciak (za Kooya). Od początku seta na parkiecie trwała wyrównana walka. ZAKSA raz odskoczyła na różnicę trzech punktów (20:17) i tej przewagi już nie wypuściła z rąk, chociaż Pomarańczowi do końca napierali (23:25).
Na czwartego seta na boisko weszli: Mateusz Malinowski i Dima Fillipov, którzy zastąpili odpowiednio Michała Łasko oraz Michala Masnego. Gospodarze wyszli na prowadzenie (9:5), ale pewna gra na skrzydłach Malinowskiego oraz Gierczyńskiego umożliwiła naszemu zespołowi odrobienie dystansu do rywali (po 10). Przez dalszą część seta Pomarańczowi „gonili” wynik, a udało się to znów za sprawą praktycznie niemylącego się w ataku Malinowskiego. Znakomite zagrywki Bartmana pozwoliły wypracować przewagę w końcówce seta, zaś as serwisowy „Zibiego” na Lohu zakończył tę partię.
Pomimo wyniku 3:1 w meczu obie strony umówiły się na rozegranie jeszcze jednego seta. W nim na placu gry pojawił się Jakub Popiwczak, który zastąpił Damiana Wojtaszka oraz Konrad Formela, który zmienił Gierczyńskiego. U rywali grał Krzysztof Zapłacki. Po dobrym pierwszym fragmencie seta w wykonaniu naszej drużyny (9:5), kędzierzynianie ocknęli się w jego połowie. W ich szeregach brylował Ruciak, który pewnie kończył ataki i posyłał mocne serwy (19:16). Ponowna świetna seria serwów Bartmana zapewniła ciekawą końcówkę meczu (od stanu 24:20 do 24:24). Swoje dołożył też Formela (blok), który asem serwisowym zakończył spotkanie.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 1:3 (23:25, 19:25, 25:23, 21:25)
Dodatkowy set: 27:29
Skłaasy zespołów:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Witczak, Abdel-Aziz, Ruciak, Kooy, Wiśniewski, Gladyr, Banach (L) oraz Loh, Rejno, Maziarz, Zapłacki.
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Masny, Gierczyński, Bartman, Czarnowski, Pajenk, Wojtaszek (L) oraz Popiwczak (libero), Kosok, Malinowski, Filippov, Formela.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.