PlusLiga | 2014-07-31 11:56:16 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
- Dla młodego zawodnika wchodzącego do profesjonalnej siatkówki najważniejsze jest, aby grać jak najwięcej, a w zespole z Podbeskidzia miałem do tego wiele okazji - przyznaje atakujący BBTS-u Bielsko-Biała.
BBTS Bielsko-Biała zakończył sezon na ostatnim miejscu. Niemniej ty jako młody zawodnik spędziłeś sporo czasu na boisku.
Bartosz Bućko: Pomimo wielu przegranych meczów w tym sezonie klubowym uważam, że zdobyte doświadczenie bardzo mi się przyda. Niewątpliwie końcowy rezultat jaki osiągnęliśmy nie jest zadowalający dla nas jako zawodników, klubu oraz bielskich kibiców. Dla młodego zawodnika wchodzącego do profesjonalnej siatkówki najważniejsze jest, aby grać jak najwięcej, a w zespole z Podbeskidzia miałem do tego wiele okazji. Starałem się te chwile wykorzystać najlepiej jak potrafiłem.
Jak ze swojej perspektywy oceniasz miniony sezon?
- Jak na beniaminka, klub pod względem organizacyjnym bardzo dobrze się spisywał. Wszystkie podstawy jakie wymaga się od plusligowego zespołu były zapewnione. Strona sportowa, szczególnie w drugiej części sezonu nie była dla nas udana. Nikt nie lubi przegrywać, ale mam nadzieje, że w przyszłym roku wszyscy wyciągną wnioski i zakończymy sezon w lepszych humorach.
Kiedy drużyna nie odnosiła zwycięstw nie żałowałeś, że nie pozostałeś na ten ostatni rok w SMS-ie PZPS Spała, gdzie mógłbyś trenować wspólnie ze swoimi rówieśnikami?
- Oczywiście, że gdybym nie odszedł ze szkoły w Spale dalej bym trenował i rozwijał się wspólnie z kolegami. Jednak doświadczenie, które zdobyłem nawet podczas przegranych spotkań na pewno przyda mi się w przyszłości. Nie żałuję podjętej decyzji.
więcej na: plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.