PlusLiga | 2014-04-20 16:19:42 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: indykpolazs.pl
- Na pewno nie był to piękny mecz. Wszyscy są bardzo zmęczeni. Wiedzieliśmy, że ten mecz rozegra się w głowie - mówił po przegranym 2-3 meczu z warszawską Politechniką libero Akademików z Olsztyna, Michał Żurek.
Michał, przegrywacie 2:3 w drugim meczu z AZS Politechniką Warszawską. Czego zabrakło, by ponownie pokonać Inżynierów z Warszawy?
Michał Żurek: - Na pewno nie był to piękny mecz. Wszyscy są bardzo zmęczeni. Wiedzieliśmy, że ten mecz rozegra się w głowie, a nie w aspekcie siatkarskim. I to nam trener mówił. Trochę wyglądało to tak, że kto zaczynał dobrze seta ten wygrywał mecz. Warszawa mocno nas kopnęła zagrywką w tie-breaku i dzięki temu wygrała.
Czy wpływ na ostatni wynik mogło mieć to, że też graliście dzień po dniu i byliście zmęczeni?
- Nie, obie drużyny były zmęczone, a my na pewno byliśmy w tej lepszej sytuacji, bo wygraliśmy 3:2 i prowadziliśmy w meczach 1:0. Myślę, że w żaden sposób ten wczorajszy mecz nie wpłynął negatywnie na nas, bo wszyscy mieliśmy w nogach to samo.
Patrząc na statystyki - przyjąłeś najwięcej piłek, więc pytanie brzmi: jak się czujesz po tym spotkaniu?
- Na pewno nie był to lekki mecz, bo rozegraliśmy dziesięć setów w dwa dni. Lekko nie było, ale jestem profesjonalnym sportowcem, taka moja praca.
Wczoraj prowadziliście 2:0, aby kolejne dwa sety przegrać. Dzisiaj Wasza gra falowała, było raz lepiej, raz gorzej.
- To nie jest listopad tylko kwiecień i jak widać forma wszystkich bardzo faluje. Kto dobrze zaczynał seta ten dobrze grał cały mecz. Wczoraj też to tak wyglądało. Graliśmy dobrze dwa sety, a potem dwa kolejne źle. Nie jest to piękne dla oka, ale musimy się z tym mierzyć w tym momencie. Musimy na ten moment zrobić wszystko, żeby skończyć ten sezon na 5. miejscu.
Po wczorajszym spotkaniu, czego się spodziewaliście dzisiaj? Pod jakim kątem przygotowaliście się do dzisiejszego meczu?
- Pod kątem walki, tylko i wyłącznie. Kto był bardziej zmotywowany ten wygrał. Gratulacje dla zespołu z Warszawy, bo wczoraj przegrali ciężki mecz, a dzisiaj zagrali nieźle i wygrali. Jedziemy do Warszawy, mamy 1-1 i walczymy dalej.
Jedziecie teraz do Warszawy, gdzie rozegracie na pewno dwa mecze. Jak się Wam gra w tamtejszej hali na Ursynowie?
- Nie grałem tam wiele razy, częściej grałem na Torwarze niż tam. Na pewno zagraliśmy słabo mecz w drugiej rundzie, gdzie przegraliśmy 1:3. Podobnie Warszawa u nas dostała bęcki. Myślę, że to wszystko teraz na pewno się nie rozegra w kontekście hali. Hala jest zwyczajna i zależy od tego jak będziemy przygotowani i ile damy z siebie. To wpłynie na to kto te mecze wygra.
* rozmawiał Mariusz Kraszewski (indykpolazs.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.