PlusLiga | 2014-04-14 16:46:42 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów została pierwszym finalistą PlusLigi. - Bardzo się cieszymy, że udało się nam awansować do finału. Nie potrafię opisać tego co czuję - powiedział Andrzej Wrona, środkowy bełchatowskiego zespołu.
Bełchatowianie potrzebowali zaledwie trzech spotkań, żeby awansować do tegorocznego finał PlusLigi. PGE Skra w miniony weekend dwukrotnie pokonała przed własną publicznością Jastrzębski Węgiel 3:2 i 3:0. W niedzielę drużyna dopełniła dzieła i w trzech partiach pokonała brązowych medalistów Ligi Mistrzów.
- Szczerze mówić nie wiem, co mam powiedzieć, bo strasznie się cieszę, że udało się nam awansować do finału PlusLigi. Nie potrafię opisać tego co czuję. Jesteśmy w finale, przy czym nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - powiedział Andrzej Wrona.
Podopieczni Miguela Falski nie popełnili tych samych błędów, co zawodnicy kędzierzyńskiej ZAKSY, którzy w rywalizacji z Asseco Resovią do dwóch zwycięstw prowadzili 2:0. Ostatecznie rzeszowianie odrobili straty i w czwartek zostanie rozegrane piąte spotkanie.
- Od ostatniego meczu z Jastrzębskim Węglem powtarzaliśmy sobie, że dwa zwycięstwa niczego nam nie dają. Druga półfinałowa para, czyli ZAKSA z Resovią pokazały nam, że zaliczka w postaci dwóch wygranych meczów nic nie znaczy. Myślę, że to miało duży wpływ na naszą postawę. Między innymi z tego powodu podeszliśmy do tego spotkania maksymalnie skoncentrowani. Dokończyliśmy dzieła i to jest najważniejsze - zakończył środkowy PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.