PlusLiga | 2014-04-13 09:17:51 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Asseco Resovia Rzeszów pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 w czwartym półfinałowy meczu play off PlusLigi. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 2:2. - Nam nie zabrakło determinacji i serca do walki - powiedział Krzysztof Ignaczak, libero mistrza Polski.
Rzeszowianie przyjeżdżając do Kędzierzyna-Koźla stali przed ogromny wyzwaniem, aby zachować szansę na obronę tytułu mistrza kraju musieli wygrać najpierw piątkowe spotkanie, a potem sobotnie. Założone cele w pełni zrealizowali. W trzecim meczu podopieczni Andrzeja Kowala pokonali aktualnych wicemistrzów Polski 3:2, a w czwartym 3:1.
- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że musimy w sobotę zagrać bardzo energicznie. Myślę, że wszystkim czterem meczom towarzyszyły ogromne emocji, co z pewnością podobało się kibicom. Dla nas zawsze gra o wysoką stawkę to ogromny stres. Byliśmy pod kreską, jednak teraz wracamy na piąty mecz do Rzeszowa. Mam nadzieję, że przed własną publicznością będziemy w stanie rozstrzygnąć losy tej rywalizacji na swoją korzyść. Historia lubi się powtarzać. Już raz byliśmy pod taką kreską i wygraliśmy. Liczę, że teraz będzie podobnie - powiedział Krzysztof Ignaczak.
Gospodarze sobotniego meczu w czwartym pojedynku musieli radzić sobie z problemami kadrowymi. Z powodu kontuzji nie zagrał Piotr Gacek, na jego pozycji wystąpił Michał Ruciak, który z kolei również z powodu urazu nie mógł atakować. Jego miejsce zajął Daniel Lewis. Natomiast rzeszowianie zagrali bez Oliega Achrema, który niestety do końca tego sezonu już nie wystąpi na parkiecie.
- ZAKSA miała problemy kadrowe, ale my również. Myślę, że w pierwszych dwóch półfinałowych meczach nam zabrakło sportowego szczęścia. W pierwszym spotkaniu kontuzji nabawił się Olieg Achrem, a wiadomo że takie rzeczy pozostają w głowach. Z kolei drugi mecz przegraliśmy w tie-breaku. W Kędzierzynie role się odwróciły. Nam nie zabrakło determinacji i serca do walki. Udało się nam wygrać te dwa spotkania może nie tak umiejętnościami, co ogromną wolą walki i wiarą - zakończył libero Asseco Resovii.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.