PlusLiga | 2014-04-04 22:55:20 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Półfinały czas zacząć. Na początek w Rzeszowie zmierzyły się ze sobą zespoły z Rzeszowa i Kędzierzyna-Koźla. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu lepsi okazali się gracze ZAKSY, którzy pokonali aktualnych Mistrzów Polski 3:2. Zespół Asseco Resovii od końcówki trzeciego seta musiał radzić sobie bez swojego lidera Oliega Achrema. Kapitan miejscowych po jednaj z akcji upadł na boisko i doznał kontuzji kolana. Na razie nie wiadomo jak poważny jest ten uraz.
Spotkanie rozpoczyna się od błędu własnego Resovii. Kolejne akcje należą już jednak do miejscowych (4:2). Witczak atakuje w końcowe metry boiska i mamy remis 5:5. Piłkę w kontrze kończy Achrem, co pozwala zespołom zejść na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po powrocie na boisko gra toczy się bardzo wyrównanie (10:10). Przy stanie 13:14 w zespole ZAKSY dochodzi do zmiany na pozycji przyjmującego. Wojciech Ferens wchodzi za Michała Ruciaka. Drużyny do drugiego regulaminowego czasu popisują się bardzo efektownymi atakami (15:16). W aut piłkę posyła Kooy, a rzeszowianie obejmują prowadzenie 19:17. W tym momencie grę przerywa trener Świderski. Końcówka toczy się już pod dyktando aktualnych Mistrzów Polski (23:20). Skuteczny kontratak Schoepsa daje Asseco pierwszą piłkę setową (24:20). Niemiecki atakujący kończy partię asem serwisowym. Miejscowi wygrywają 25:20.
Druga odsłona spotkania rozpoczyna się lepiej dla gości z Kędzierzyna, którzy po punktowej zagrywce Kooy'a obejmują prowadzenie 3:1. Rzeszowianie jednak bardzo szybko odrabiają straty, a po asie Veresa odskakują rywalowi na dwa punkty (6:4). Efektowny atak ze środka Perłowskiego pozwala zejść zespołom na przerwę techniczną (8:5). Znakomicie w strefie serwisowej czuję się także Schoeps (10:6). Czas na żądanie trenera Świderskiego. Kontra w wykonaniu Witczaka, zmniejsza straty gości do trzech "oczek" (13:10). Jeden z zawodników Resovii dotyka siatki, co skutkuje przerwaniem gry przez Andrzeja Kowala (14:12). Tuż po powrocie na boisko na skrzydle melduje się Veres. Wśród gości Witczaka zmienia Bociek. Atak ze środka Nowakowskiego i skończona kontra Achrema pozwalają gospodarzom ponownie odskoczyć rywalowi na kilka punktów (18:14). Dwa asy serwisowe Ruciaka, sprawiają, że mamy remis 18:18. Zapowiada się więc ciekawa końcówka (20:20). Punktową zagrywką popisuje się Nowakowski (22:20). W ważnym momencie niestety zablokowany zostaje Schoeps (22:23). Witczak obija ręce przeciwnika, dając tym samym swojemu zespołowi piłkę setową, którą asem serwisowym kończy Kooy. ZAKSA wygrywa 22:25.
Trzecią część meczu od prowadzenia 0:2 rozpoczynają goście. Rzeszowianie jednak w ekspresowym tempie odrabiają straty (2:2). Od tego momentu gra się wyrównała (5:5). Achrem szczęśliwie ze środka drugiej linii (7:5). Po pierwszej przerwie technicznej blokowany zostaje Witczak (9:5). W kolejnych akcjach zespoły popisują się bardzo efektywnymi zagraniami (14:11). Kędzierzynianie niestety zaczynają popełniać niewymuszone błędy własne (16:11). Piłkę w aut posyła atakujący ZAKSY, a trener Świderski prosi o czas (17:11). Czarną passę przyjezdnych mają przerwać wprowadzeni na parkiet Pilarz i Bociek. Niestety dobrze spisujący się dzisiaj Achrem po zeskoku doznaje kontuzji kolana i musi opuścić boisko (19:13). Bezpieczna przewaga Asseco pozwala im na spokojne kontrolowanie gry (22:15). Seta pewnym atakiem kończy Konarski. Rzeszowianie wygrywają 25:17.
Bardzo dobra zagrywka Ruciaka już na początku tego seta pozwala objąć jego zespołowi prowadzenie 0:4. Gospodarze nie zamierzają jednak tak łatwo się poddać. Skuteczny atak Lotmana i pojedynczy blok Konarskiego pozwalają zniwelować straty do dwóch "oczek" (2:4). Punktowa zagrywka Boćka pozwala zejść zespołom na pierwszą przerwę techniczną (3:8). Mimo trudnej sytuacji kadrowej aktualni Mistrzowie Polski starają się zmniejszyć dystans do rywala (7:11). Bociek zostaje zablokowany przez Pencheva i Perłowskiego (11:13). Trener Świderski prosi o czas. Lotman nie przebija się w kontrze, co daje kędzierzynianom 16. punkt. Błąd dotknięcia siatki popełnia Zagumny (16:17). Kooy z kończy z przechodzącej (17:21). Autowa zagrywka Perłowskiego sprawia, że ZAKSA jest o krok od wygrania partii. Ostatnie słowo należy do Wiśniewskiego. Goście zwyciężają 19:25.
Tie-break'a znakomicie rozpoczynają kędzierzynianie (0:3). Lotman blokuje Boćka, a straty Resovii maleją do jednego punktu (6:7). Asem serwisowym popisuje się Nowakowski i mamy remis 7:7. O czas w tym momencie prosi trener Świderski. Po zmianie stron długą akcję kończy atakujący gości (7:9). Błąd przejścia środkowej linii popełnia przyjmujący gospodarzy (8:11). Rzeszowianie osłabieni brakiem kapitana nie są w stanie odbudować tego co prezentowali we wcześniejszych setach (9:13). Konarski wybija piłkę po palcach rywala (11:13). Postawa atakującego Resovii daje szansę na przedłużenie seta (13:14). Dobra postawa jednego zawodnika to jednak zbyt mało, żeby myśleć o wygranej. Spotkanie atakiem ze środka kończy Wiśniewski. Kędzierzyn zwycięża 13:15, a całe spotkanie 2:3.
Asseco Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:20, 22:25, 25:17, 19:25, 13:15)
Składy zespołów:
Resovia: Tichacek, Schoeps, Achrem, Veres, Nowakowski, Perłowski, Ignaczak (libero) oraz Konarski, Lotman, Penchev
ZAKSA: Zagumny, Witczak, Ruciak, Kooy, Możdżonek, Wiśniewski, Gacek (libero) oraz Ferens, Pilarz, Bociek, Lewis
MVP:Paweł Zagumny
Stan rywalizacji w play-off: 1:0 dla ZAKS-y Kędzierzyn Koźle.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.