PlusLiga | 2014-03-19 19:47:08 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: indykpolazs.pl
- Nie myślę o ostatnich dwunastu setach. Na pewno pamiętam wynik, ale od razu przypomina mi się, że ostatnie dwa mecze z ZAKSĄ w Uranii wygrałem - mówi Michał Żurek, libero Indykpolu AZS Olsztyn.
Michał, rozmawiamy po czwartej porażce z rzędu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Jak sądzisz, który element zawiódł Was najbardziej?
Michał Żurek: — Ciężko coś jednego, szczególnego wyróżnić. Na pewno mamy problem w przyjęciu, mamy problem z zagrywką, która była naszą mocną stroną. W ostatnim meczu pucharowym ewidentnie cała nasza organizacja nie wyglądała dobrze i robimy wszystko, aby to poprawić.
Z pewnością szkoda, ze Puchar Polski zakończył się tylko na ćwierćfinale?
— Oczywiście, jesteśmy ciut zmartwieni. Widzieliśmy jak graliśmy w Kędzierzynie w tym play-offie i mieliśmy nadzieję, że przynajmniej obraz gry w tym pucharze będzie zupełnie inny. Kombinujemy na różne sposoby, zmieniamy nastawianie, próbujemy walczyć, próbujemy podejść spokojniej. Z każdej strony staramy się ugryźć tę naszą grę. Widać, że w tej przerwie trener mocno to przeanalizował i znalazł nasze słabe strony, pokazał co robimy źle i co musimy poprawić, do czego musimy wrócić, aby robić to wszystko lepiej. I teraz na te kilka dni przed kolejnym meczem z ZAKSĄ skupiamy się na tym, żeby poprawić naszą organizację gry.
Jakie jest Wasze nastawienie przed najbliższym spotkaniem? Dwa pierwsze mecze przegrane, na co się nastawiacie?
— Nie będę tutaj mówił, że chcemy wygrać pozostałe mecze z ZAKSĄ, bo widzimy jak wyglądają realia ostatnich czterech spotkań. Teraz priorytetem jest to, żebyśmy złapali nasz dobry rytm, zaczęli walczyć, poprawili naszą skuteczność we wszystkich elementach, a wtedy wygrywanie samo wróci. Tak jak to było wcześniej.
* rozmawiał Mariusz Kraszewski
** więcej w serwisie indykpolazs.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.