PlusLiga | 2014-03-07 22:31:29 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: indykpolazs.pl
- Na nasze nieszczęście nie wykorzystaliśmy swoich okazji, przez co w rywalizacji gospodarze prowadzą 1:0 - mówił po I meczu play-off, Maciej Dobrowolski. Olsztynie przegrali w Kędzierzynie 0-3.
Maciej Dobrowolski (kapitan Indykpolu AZS Olsztyn):
W drugim secie mieliśmy swoje szanse. Jeśli byśmy je wykorzystali to może ten mecz potoczyłby się inaczej. Na nasze nieszczęście nie wykorzystaliśmy okazji, przez co w rywalizacji gospodarze prowadzą 1:0. To co mi się rzuciło w oczy to duża ilość własnych błędów, które nie wynikały z gry, lecz z naszych nieporozumień. Nie wiem czy wynikało to z nerwów czy może z jakiegoś innego powodu. W sobotę jest nowy mecz i będziemy próbowali walczyć o wygraną.
Był to dopiero pierwszy mecz w tej potyczce. Cieszymy się z dwóch powodów, po pierwsze, że mamy na swoim koncie wygraną, a po drugie, że mecz rozstrzygnął się w trzech setach. Praktycznie w każdym elemencie zagraliśmy lepiej od rywali i z tego jesteśmy zadowoleni.
ZAKSA była od nas zdecydowanie lepsza. Nie ma się, więc nad czym rozwodzić.
To jest dopiero pierwsze spotkanie. Dobrze wiemy, że w play-offach gra się do trzech zwycięstw. W sobotę nowy mecz i zaczynamy od zera. Trzeba wyjść na parkiet skoncentrowanym, zapomnieć już o tym spotkaniu. Musimy znowu zacząć ciężko pracować na boisku i zdobywać punkty. W tym spotkaniu popełniliśmy więcej błędów w ataku niż w poprzednim spotkaniu z AZS-em Olsztyn, zablokowaliśmy też znacznie mniej piłek, jest to wielka różnica. Muszę jednak dodać, że chłopakom należą się wielkie brawa za obronę. Obroniliśmy 17 czy 18 piłek, jak na trzy sety jest to na prawdę bardzo dużo. Cieszę się z tego powodu i wydaje mi się, że to był klucz do zwycięstwa.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.