PlusLiga | 2014-03-09 00:07:58 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
Niewiele emocji dostarczyło drugie ćwierćfinałowe spotkanie ZAKSA – AZS Olsztyn. Podobnie, jak w pierwszym, ZAKSA pewnie wygrała 3:0 i do awansu do najlepszej czwórki potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa. Zdaniem trenera olsztynian Krzysztofa Stelmacha, porażki te nie są wynikiem słabszej formy jego zespołu. Uważa on, że po prostu czołowe 4 drużyny naszej ligi są zdecydowanie lepsze od pozostałych.
Słabsze zespoły mają szanse z tymi najlepszymi w zasadniczej części sezonu, gdy te najlepsze zespoły drużyny nie są jeszcze do końca zgrane. Jego zdaniem w play-offach już o niespodzianki jest trudno.
MVP meczu został Dick Kooy, który zdobył 14 punktów, czyli najwięcej z wszystkich zawodników. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowało głównie zdecydowanie lepsze przyjęcie.
Na meczu tym miła niespodzianka spotkała panie, które w dniu swojego święta postanowiły przyjść na halę przy ulicy Mostowej. Każda z nich otrzymała kwiatka i pamiątkową fotografię kędzierzyńskiego zespołu. Po meczu siatkarze Zaksy wszystkim paniom podpisywali te zdjęcia.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:20, 25:21, 25:19)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zagumny, Ruciak, Kooy, Wiśniewski, Możdżonek, Witczak, Gacek (l) - Ferens, Bociek;
AZS Olsztyn: Dobrowolski, Buszek, Bengolea, Oivanen, Hain, Szymański, Żurek (l) – Łuka, Pająk, Krzysiek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.