PlusLiga | 2014-02-24 19:24:06 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: indykpolazs.pl
- Nie spodziewaliśmy się tego. Nastawiliśmy się na walkę, tym bardziej, że w pierwszym meczu w lidze Olsztyn z nami wygrał - przyznał Patryk Czarnowski, środkowy Jastrzębskiego Węgla, po wygranym 3-0 meczu w hali Urania.
Gratulacje za zwycięstwo 3:0. Indykpol AZS Olsztyn w starciu z Wami nie miał żadnych argumentów...
Patryk Czarnowski: - Nie spodziewaliśmy tego. Nastawiliśmy się na walkę, tym bardziej, że w pierwszym meczu w lidze Olsztyn z nami wygrał. Co prawda chcieliśmy się zrewanżować i wygrać jak najwyżej, ale AZS nie postawił nam bardzo wysokich warunków i wynik jest jaki jest.
Obecnie zajmujecie trzecie miejsce, goni Was ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Wciąż nie wiemy czy w play-offach wpadniecie na Indykpol AZS Olsztyn czy Cerrad Czarnych Radom.
- Tutaj raczej nasza pozycja nie jest zagrożona. Zostało jedno spotkanie ligowe do końca i nie zagraża nam to. Spotkamy się z Olsztynem lub Radomiem i co mogę powiedzieć - liga jest bardzo wyrównana i już od samych ćwierćfinałów trzeba mocno walczyć. Nie ma tak, że tą pierwszą rundę przejdziemy sobie na spokojnie i będziemy grali dalej. Pokazał to poprzedni sezon, gdy z Kielcami mieliśmy bardzo ciężki bój i doszło do piątego meczu. Na pewno będą to trudne spotkania, obojętnie czy będzie to Olsztyn czy Radom. W tym sezonie już raz przegraliśmy starcie z tymi drużynami, więc nastawiamy się na walkę. Traktujemy je jak mecze wysokiej rangi, chociażby jak te o wejście do Final Four.
Właśnie, jesteście zespołem, który walczy aż na trzech frontach - PlusLiga, Puchar Polski i Liga Mistrzów. Co jest waszym priorytetem? Zdołacie zachować kondycję, świeżość grania?
- Ta świeżość na pewno jest obciążona, ale mamy tę wygodę, że dysponujemy dobrą ławką i spokojnie możemy dawać szansę gry innym, nie tracąc poziomu. Wykorzystujemy potencjał zawodników do danych spotkań i jak powiedziałem, każde spotkanie traktujemy jako bardzo ważne w sezonie i nie ma żadnej taryfy ulgowej. Można zauważyć, że wychodzimy z dość silnym nastawieniem na każdego - czy to na Rzeszów, Olsztyn czy Gdańsk, a mecze Final Four to już chyba siedzą w głowach zawodników. To taka nagroda dla nas. Każdy zawodnik marzy o zagraniu w turnieju Ligi Mistrzów, o trofeum i tu nie potrzeba motywacji.
Sezon reprezentacyjny przed nami, nowi szkoleniowcy wkrótce wyślą powołania. Czy możemy się spodziewać Patryka Czarnowskiego, będącego w wysokiej formie, z powołaniem do kadry?
- Powiem tak, jeśli będzie zdrowie to będę chciał jechać na kadrę. Zależy też jak się zakończy sezon, ale on jest długi i wiele się może wydarzyć.
* rozmawiał Mariusz Kraszewski (indykpolazs.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.