Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-02-22 20:54:01 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna

Pewna wygrana Asseco

Fot.: CEV

Zawodnicy ze stolicy Podkarpacia przybyli do Bielska-Białej, aby zmierzyć się z miejscowym BBTS-em. Podopieczni Wiktora Kreboka nie zdołali urwać zawodnikom zespołu rywala ani punktu, jednak zarówno w pierwszej jak i trzeciej partii na boisku toczyła się wyrównana walka. Najlepszym zawodnikiem spotkania uznano Petera Veresa, który zdobył dla swojej drużyny 17 punktów.

Od wideo weryfikacji rozpoczęło się spotkanie w hali Pod Dębowcem, po czym punkt zdobyli siatkarze zespołu gospdoarzy (0:1). Następnie kolejne "oczko" dołożył Piotr Nowakowski posyłając piłkę w aut (0:2). Po chwili zespół gości doporwadził do wyrównania (2:2), po czym na koncie zespołu przyjezdnych widniała już trzypunktowa strata do drużyny gospodarzy (6:3). Obydwa zespoły na pierwszą przerwę techniczną sprowadził mocny atak Gonzaleza (8:5). Następnie Tomasz Kalembka dodał kolejne "oczko" dla drużyny z Podbeskidzia (9:7). Dwukrotnie w ataku dobrze spisał się Michał Błoński (12:10). Zaś po chwili Gonzalez mocnym zbiciem piłki zdobył kolejne punkt dla swojej drużyny (15:12). Na drugiej przerwie technicznej trzypunktowe prowadzenie uzyskali zawodnicy BBTS-u (16:13). Po czasie zafunkcjonował blok gości (16:15). W kontrze udanym atakiem popisał się Michał Błoński (18:16). Wkrótce siatkarze z Podkarpacia doprowadzili do wyrównania wyniku (19:19). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił trener Wiktor Krebok. Niezawodnym w tym spotkaniu Błoński popisał się po raz kolejny skutecznym atakiem ze środka z drugiej linii (20:19). Następnie w polu zagrywki pojawił się Piotr Nowakowski, który zdobył punkt bezpośrednio z zgarwyki (20:21). Po chwili, w jednej z najdłuższych akcji spotkania "oczko" zdobyli zawodnicy bielskiej ekipy (21:21). Gdy w ataku pomylili się rzeszowianie o czas poprosił Andrzej Kowal (22:21). Pierwszą piłkę setową dla swojego zespołu zdobył Peter Veres (22:24). O przerwę na żądanie poprosił trener Krebok. Pomyłka w ataku Martina VLk zakończyła pierwszą odsłonę spotkania (22:25).

Kolejnego seta spotkania udanie rozpoczęli gości, wyprowadzając trzypunktowe prowadzenie (3:0). Po chwili podopieczni trenera Kreobka zdołali odrobić dwupunktowe stratę (2:3), po czym błąd w ataku popełnili Buniak i Błoński (2:6). Słabszą postawę bielszan w ataku przełmał Maxim Akimenka (3:7), jednak to drużyna z Rzeszowa zeszła na pierwszą przerwę techniczną z pięcioma :oczkami" przewagi (3:8). Następnie z dobrej strony w ataku pokazał się atakujący bielszan, po czym punkt blokiem gospodarzy zmniejszył przewagę mistrza Polski (6:9). Po chwili atkaiem ze środka z drugiej linii przewagę rzeszowian powiększył kapitan ekipy Andrzeja Kowala, Olieg Achrem (7:13), po czym o czas poprosił Wiktor Krebok (8:13). Po kolejnym zatrzymanym ataku Akimenki, na boisko powrócił Gonzalez (10:15). SKuteczny atak Achrema, sprowadził obydwie drużyny na drugą przerwę techniczną (11:16). Po przerwie po raz kolejny z dobrej strony na prawym skrzydle spisał się młody Bartosz Bućko (12:17). Po długiej wymianie z obydwu stron, punkt na swoim koncie zapisali siatkarze gospodarzy (14:19). Następnie dobrymi akcjami w bloku popisały się obydwie ekipy (15:21). O wideoweryfikację kolejnej akcji poprosił trener Krebok, która potwierdziła punkt dla Asseco Resovii (15:22). W końcówce pilkę w aut posłał środkowy ekipy z Podkarpacia (17:22). Przy ataku Bartosza Buniaka ucierpiał Dawid Konarski, jednak uraz ne okazał się groźny i atakujący drużyny gości pozostał na boisku (17:24). Bułgarski przyjmujący rzeszowian zakończył drugą partię spotkania (18:25).

Bartosz Buniak atakiem ze środka otworzył kolejny set starcia w hali Pod Dębowcem (0:1). Po chwili na tablicy wyników widniało prowadzenie na rzecz zespołu przyjezdnych (1:2). Następnie ścianę z rąk na prawym skrzydle ustawili Gonzalez i Kalembka zatrzymując Oliega Achrema (2:3). Po chwili punkt bezpośrdnio z zagrywki zdobyli zawodnicy zepsołu z Bielska (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej drużyna gospodarzy uzyskała dwupunktowe prowadzenie (8:6). Po akcji pełnej efektywnych obron, mocnyma takiem popisał się Peter Veres (8:8). Natspenie, skutecznie na skrzydle odpowiedział Błoński (9:8). Błąd przyjęcia po stronie rzeszowian dał kolejne "ockzo drużynie gospodarzy (11:9). Za sprawą skutecznie ustawionego bloku zespół trnera Kowala doprowadził do wyrównania wyniku (12:12). Następnie Piotr Nowakowski zatrzymał atak Tomasza Kalembki na środku (12:13). Przewaga rzeszowian urosła za sprawą Nikoaya Pencheva (13:15). Z kolei na drugiej przerwie technicznej przewaga drużyny gości wzrosła do trzech "oczek" (13:16). W kolejnych akcjach systenatycznie wzrastała przewaga gości *14:!9). Po przerwie na żądanie trenera Kreboka, dobrze w ataku spisał się Michał Błoński, po chwili dodając punktowy blok na Konarskim (16:19). Następnie Bartosz Bućko zbił mocno piłkę na lewym skrzydle (21:18). Po piłkarskiej obronie Bućko, punkt na skrzydle zdobył Gonzlaez (20:22). Szczęście w ataku bielszczan skończyło się z punktowy blokiem rzeszowian na atakującym z Argentyny (20:23). Gdy siatkarze zespołu gości uzyskali peirwszą piłkę meczową o przerwę poprosił trener Krebok (20:24). Pierwszą piłkę meczową obronił Bućko (21:@4). Natomiast Nowakowski zakończył mecz z piłki przechodzącej (21:25).

BBTS Bielsko-Biała - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (22:25, 18:25, 21:25)

Składy zespołów:

BBTS Bielsko-Biała: Błoński, Buniak, Vlk, Kalembka, Gonzalez, Fijałek, Czauderna (L) oraz Akimenka, Bućko

Asseco Resovia Rzeszów: Konarski, Veres, Nowakowski, Pewrłowski, Achrem, Ignaczak (L) oraz Penchev, Kosok, Lotman

MVP: Peter Veres.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane