PlusLiga | 2014-02-07 20:59:47 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna/transferbydgoszcz.pl
Licznie zgromadzona publiczność w Łucznice obejrzała starcie między zespołem gospodarzy a drużyną Jakuba Bednaruka. Zawodnicy warszawskiej Politechniki po pięciosetowym spotkaniu pokonali zespół Vitala Heynena. Nagroda MVP trafiła w ręce Artura Szalupka, który zapisał na koncie swojej drużyny 19 punktów. Równie dobrze w ekipie Akademików spisał się środkowy Dawid Gunia, podobnie jak nalepszy zawodnik tego spotkania zdobył 19 "oczek".
Spotkanie lepiej rozpoczęli rywale z Warszawy, którzy po nieudanej zagrywce Jana Nowakowskiego prowadzili 3:1. Gospodarze szybko doprowadzili do remisu (3:3), a gdy dodatkowo Carson Clark popisał się punktowym serwisem na tablicy wynikow pojawiła się jednopunktowa przewaga (4:3). Chwilę później była już trzypunktowa przewaga i z taką też zaliczką obydwie drużyny zbiegły na pierwszą przerwę techniczną, po zagrywce w siatkę Pawlińskiego (8:5). Po wznowieniu gry rywale częściowo odrobili straty. Skutecznie atakował Kolev, a bloku nie przebił Clark (10:9). Ponownie gospodarze zdołali odskoczyć i na drugi czas techniczny schodzili z dwupunktowym prowadzeniem po kolejnej nieudanej zagrywce w wykonaniu gości – 16:14. Po chwili spokojnej gry, warszawianie zbliżyli się do drużyny Vitala Heynena na jedno „oczko”, powstrzymując atak Clarka (19:18). W ważnym momencie w kontrze pomylił się jednak Kolev. Gdy dodatkowo bloku nie przebił Adamajtis trener gości podjął decyzję o przerwaniu gry, prosząc o czas. Jego zespół przegrywał 19:22. Bydgoszczanie byli już w tym secie nie do zatrzymania. Piłkę setową dał im Marcin Waliński, obijając blok rywali (24:22), a seta zakończył Clark (25:22).
Drugiego seta również lepiej rozpoczęli goście, jednak bardzo szybko gospodarze doporwadzili do wyrownania, a gdy udaną akcję dołożył Garrett Muagututia, prowadzili (5:4). Kolejne cztery punkty padły jednak łupem rywali i to oni wygrywali na przerwie technicznej (8:5), po błędzie w przyjęciu Walińskiego. Po powrocie na boisko gospodarze dość szybko zniwelowali część strat, m.in. blokując atak Pawlińskiego (8:9). Chwilę później był już remis, bowiem goście wpadli w siatkę (10:10), a świetna kiwka Walińskiego i blok na Gontariu dały prowadzenie (12:10). O czas poprosił trener Jakub Bednaruk. Warszawianie szybko zniwelowali straty (13:13) i do drugiej przerwy technicznej oglądaliśmy walkę punkt za punkt. Sprowadził na nią obie drużyny Muagututia, popisując się skutecznym atakiem – 16:15. Po wznowieniu gry nadal byliśmy świadkami wyrównanej walki. W ważnym momencie pomylił się jednak Clark, co dało prowadzenie przyjezdnym – 20:19. Choć nic nie było jeszcze przesądzone, gospodarze byli w trudnej sytuacji. W końcówce świetnie spisał się Gontariu, a błąd Maikela Salasa zakończył tę odsłonę przegraną (22:25).
W trzecim secie, po dwóch punktowych zagrywkach Clarka bydgoszczanie prowadzili dwoma "oczkami" (3:1). Akademicy szybko jednak odrobili straty. Gdy bloku nie przebił Muagututia było 4:4. To nasz zespół zbiegł jednak na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:6, po autowej zagrywce Nowaka. Do remisu doprowadził Szalpuk (8:8). Chwilę później, gdy przy ataku siatki dotknął Gontariu, przewaga gospodarzy jeszcze wzrosła. O czas poprosił trener Jakub Bednaruk. Transfer prowadził 13:10. Niewiele on pomógł. Para Jurkiewicz-Wika popisała się bowiem świetnym blokiem na Gontariu (14:10). Na drugim czasie technicznym drużyny zameldowały się przy stanie 16:13 dla gospodarzy. Po powrocie na parkiet warszawianie zniwelowali część strat za sprawą Zatko i Szalpuka (16:15), jednak siatkarze Vitala Heynena grali konsekwentnie, korzystając także z błędów przeciwników. W końcówce skutecznie atakował Bartosz Janeczek – 22:19, choć jeszcze zrobiło się nerwowo, gdy dwukrotnie na środku punktował Nowak (22:21). Po czasie, o który poprosił trener Transferu, ciężar gry wziął na siebie kapitan drużyny gospodarzy. Najpierw popisał się świetnym blokiem, a akcję później dołożył asa serwisowego (24:21). Ostatecznie partię tę wygrali bydgoszczanie (25:22), po ataku z szóstej strefy Walińskiego.
Od wyrównanej gry punkt za punkt rozpoczął się czwarty set. Po ataku ze środka Jurkiewicza i bloku na Adamajtisie prowadzenie objęli siatkarze zespołu gospodarzy 6:4. Z taką też zaliczką obydwie druzyny zbiegły na czas techniczny, po kolejnym już w tym spotkaniu asie serwisowym Jurkiewicza (8:6). Lepszy powrót na boisko zaliczyli goście, którzy szybko zniwelowali straty (9:9), a gdy piłka po ataku wróciła pod nogi Janeczka, prowadzili 10:9. Od tego momentu byliśmy świadkami wyrównanej walki. Prowadzenie przechodziło raz na jedną, raz na drugą stronę. Ostatecznie na drugiej przerwie technicznej 16:15 wygrywali akademicy, bowiem Gunia popisał się udaną akcją na środku. Zaliczyliśmy kiepskie wznowienie gry, bowiem w aut atakował Nowakowski (15:17), jednak szybko doprowadziliśmy do wyrównania, blokując Szalpuka – 17:17. Nic nie wskazywało na to, co stało się później. Zaczęliśmy popełniać proste błędy, wkradła się spora niedokładność. W efekcie rywale szybko odskoczyli na bezpieczną na tym etapie seta przewagę – 22:17. Zawodnicy Transferu nie byli już w stanie nic w tej partii zrobić. Blok na Tomaszu Wieczorku dał warszawianom piłkę setową (24:18), a odsłonę zakończył skutecznym atakiem Pawliński – 25:19.
Tie-break otworzył atakiem blok-aut Waliński, jednak za sprawą Adamajtisa szala zwycięstwa szybko przechyliła się na stronę gości (3:2). Ten sam siatkarz podwyższył także przewagę swojej drużyny do dwóch punktów, pewnie atakując po skosie – 6:4. Po chwili, skutecznie zbijał Janeczek, który akcję później razem z Jurkiewiczem powstrzymał blokiem Pawlińskiego, dając nam remis – 7:7. W kolejnej, już w pojedynkę zablokował po raz drugi przyjmującego rywali i przy zmianie stron gospodarze wygrywali (8:7). Wydawało się, że sytuacja została opanowana, gdy dodatkowo atakujący trenera Heynena popisał się asem serwisowym – 10:8. Po czasie, o który poprosił trener Jakub Bednaruk, jego zespół szybko doprowadził do remisu (10:10). Gdy bloku nie przebił Muagututia, akademicy objęli prowadzenie 11:10. W ważnym momencie skutecznie atakował Waliński, jednak chwilę później pecha miał Muagututia, który został trafiony piłką wracającą od bloku w aut. O czas poprosił trener Vital Heynen. Po przerwie blokiem powstrzymany został jednak Clark i to warszawianie mieli piłkę meczową – 14:12. Bydgoszczanie zdołali wyrównać, blokując najpierw Adamajtisa, a później Gunię. Kolejną piłkę na wagę wygranej dał jednak swojej drużynie właśnie Adamajtis, a blok na Walińskim zakończył spotkanie wynikiem 16:14 w piątym secie i 3:2 w całym pojedynku na korzyść AZS-u.
Transfer Bydgoszcz - AZS Politechnika Warszawska 2:3 (25:22, 22:25, 25:22, 19:25, 14:16)
Składy zespołów:
Transfer Bydgoszcz: Woicki, Jurkiewicz, Clark, Waliński, Nowakowski, Muagututia, Bonisławski (L) oraz Salas, Janeczek, Wika, Wieczorek
AZS Politechnika Warszawska: Adamajtis, Pawliński, Nowak, Zatko, Gunia, Kolev, Potera (L) oraz Olenderek, Szalpuk, Gontariu, Smoliński
MVP: Artur Szalpuk.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.