Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-01-30 21:49:19 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: Trefl Gdańsk

Radosław Panas: Wyjdziemy pełni wiary w zwycięstwo

Fot.: Magdalena Kudzia

- Mam nadzieję, że zespół dalej będzie wierzył w siebie i w pełni zmobilizowany podejdzie do najbliższych trzech meczów, w których mierzyć się będzie z czołówką ligi - zapowiada szkoleniowiec Trefla Gdańsk.

Co zdecydowało o porażce LOTOSU Trefla w Radomiu?

- Kluczowym dla losów tego meczu był pierwszy set. Mieliśmy w nim swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Następstwem przegranej w tej partii była kolejna odsłona, która od początku nie układała się po naszej myśli. Rozmowa z chłopakami w dziesięciominutowej przerwie pozwoliła nam zmobilizować ich na tyle, że dość pewnie wygraliśmy trzeciego seta. Prowadziliśmy też do połowy czwartego, ale mały przestój i kilka prostych błędów z naszej strony zdecydowało o tym, że to Radom wygrał tę partię i cały mecz.

Po pierwszych meczach w tym roku można było odnieść wrażenie, że poradziliście sobie z tymi seriami punktów zdobywanych przez przeciwników, tymczasem w środę znów się przytrafiły w kluczowych momentach pierwszego i czwartego seta

- To prawda, mieliśmy przestoje, ale zdarzały się one również naszym przeciwnikom. Mecz rozstrzygał się w końcówkach, w poszczególnych setach decydowały pojedyncze akcje. Podobnie było w meczu z Olsztynem. W pierwszych meczach w tym roku to my je wygrywaliśmy, a w ostatnich spotkaniach lepsi byli rywale. Taki jest sport. Te przestoje nie wynikały z braku mobilizacji czy koncentracji lub tego, że ktoś „nie wyszedł” na boisko. W Radomiu wszyscy dali z siebie tyle, ile potrafili. Przegraliśmy po sportowej walce.

Sporo pochwał za mecz z Olsztynem otrzymał Sławomir Stolc, jednak w Radomiu nie dostał szansy. Dlaczego?

- Bardzo dobrze zagrali przyjmujący z pierwszej szóstki – Wojciech Żaliński i Krzysztof Wierzbowski. Obaj mieli bardzo wysoki procent skuteczności w ataku i nie było potrzeby rotowania składem na tej pozycji.

Zmiany mieliśmy z kolei na pozycji atakującego. Co się działo z Jakubem Jaroszem?

- Miał słabszy mecz i trochę brakowało nam jego punktów. Jeden atakujący Cerradu Czarnych zdobył 20 punktów, a dwóch naszych graczy na tej pozycji łącznie tylko 16. Przy dobrej skuteczności dwóch naszych skrzydłowych zabrakło tego jednego „klocka” w naszej układance.


* cały wywiad z trenerem Panasem dostępny na www.sport.trefl.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane