Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-01-27 10:39:37 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl

Paweł Zatorski: Chcieliśmy się odbić po porażce z Resovią

Fot. Michał Sobczak

W niedzielne popołudnie w hali Energia siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:0. Tak szybkiego i łatwego zwycięstwa mało kto spodziewał. - Przegraliśmy w Rzeszowie w niezbyt dobrym stylu, mimo tego że czuliśmy, że mogliśmy tam nawiązać walkę. Dziś wygraliśmy łatwiej, niż się spodziewaliśmy, także się cieszymy, a za trzy dni mamy kolejne spotkanie - powiedział po spotkaniu libero PGE Skry Bełchatów, Paweł Zatorski.

Takiego wyniku pojedynku z ZAKSĄ chyba nikt się nie spodziewał. Co zadecydowało o tym, że Wasza przewaga była tak wyraźna?

Paweł Zatorski:
- Na pewno powstrzymanie ich skrzydłowych i lepsza gra w zagrywce. To są te podstawy siatkówki, podstawy gry przeciwko temu zespołowi, bo powstrzymanie Boćka i Kooya jest kluczem do zwycięstwa. Nam udało się ich dziś zatrzymać i możemy cieszyć się ze zwycięstwa.

Wydawać się może, że porażka z Resovią tydzień temu podziałała na Wasz zespół motywująco...

- Tak. Chcieliśmy się odbić po tej porażce w lidze. Może nie sprawiło nam to większego problemu w tabeli, ale na nasze morale na pewno delikatnie wpłynęło. Przegraliśmy w Rzeszowie w niezbyt dobrym stylu, mimo tego że czuliśmy, że mogliśmy tam nawiązać walkę. Dziś wygraliśmy łatwiej, niż się spodziewaliśmy, także się cieszymy, a za trzy dni mamy kolejne spotkanie.

Ostatni mecz w Pucharze CEV to dreszczowiec w oczach kibiców. Wasza postawa nie do końca była najlepsza…

- Myślę, że dwa pierwsze sety w meczu Pucharu CEV były najważniejsze. Wygraliśmy i awansowaliśmy dalej. Później nastąpiły zmiany w składzie i w nasze szeregi wkradło się rozprężenie. To była dobra nauczka. Nas to trochę przestraszyło przed dzisiejszym spotkaniem, ale było wiadomo, że nie możemy odpuszczać.

Przed Wami mecz z Jastrzębskim Węglem. Obawiacie się tego spotkania?

- Myślę, że tutaj się nie ma czego obawiać. Mecze z najlepszymi zespołami są najlepsze i najfajniejsze. Przeciwko najlepszym przeciwnikom gra się najlepiej, bo jest największa motywacja. Wszyscy zawsze czekamy na te spotkania. Oprócz tego kibice dopisują, hala jest wypełniona po brzegi. Motywacja ogromna, a my cieszymy się jeżeli możemy odpłacić się kibicom naszą dobrą grą.

* rozmawiała Daria Włosińska (plusliga.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane