Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-12-23 20:29:49 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

Effector Kielce kończy rok zwycięstwem

Fot.: Magdalena Kudzia

Effector Kielce sprawił sobie i swoim kibicom idealny prezent gwiazdkowy. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza ograli 3:1 BBTS Bielsko-Biała i dopisali do swojego konta cenne trzy punkty. Było to bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu Argentyńczyków grających w barwach Effectora. Cristian Poglajen zdobył 20 pkt, najwięcej spośród wszystkich zawodników. Bruno Romanutti dołożył 16 "oczek". Nagroda MVP powędrowała w ręce kieleckiego libero - Bartosza Sufy.

Effector Kielce rozpoczął mecz bardzo udanie, szybko objął prowadzenie 4:1, głównie dzięki błędom BBTS-u. Przyjezdni nie potrafili złapać swojego rytmu gry, mylił się zarówno Bartosz Bućko, jak i Michał Błoński, co zmusiło trenera Bułkowskiego do wykorzystania czasu przy stanie 6:3. Po chwili odpoczynku bielszczanie zredukowali część strat, jednak na pierwszej przerwie technicznej Effector Kielce prowadził 8:6 po udanym zbiciu po bloku w wykonaniu Adriana Staszewskiego. Po wznowieniu gry dobrze atakowali ze środka zarówno Łukasz Polański, jak i Bartosz Buniak (10:8). BBTS Bielsko-Biała doprowadził do remisu po blędzie Dryi, ale miejscowi nie poddawali się i na nowo rozpoczęli budowanie swojej przewagi. Dobrze grał Cristian Poglajen, a po zepsutej zagrywce Bartosza Buniaka Effector Kielce prowadził 16:12. Bielszczanie nie zamierzali składać broni, wykorzystali błędy gospodarzy, a dodatkowo ustawili szczelny blok na Łukaszu Polańskim, co pozwoliło im na zmniejszenie strat do jednego "oczka". Przy stanie 17:16 trener Daszkiewicz poprosił o czas. Effector nie był jednak w stanie "odskoczyć" na kilka punktów. Wreszcie gościom udało się wyrównać po udanym zagraniu Tomasza Kalembki (20:20). W samej końcówce BBTS wyszedł na prowadzenie po błędzie przekroczenia linii środkowej przez podopiecznych Dariusza Daszkiewicza (21:22). Ten natychmiast zareagował i poprosił o przerwę, ale niewiele to pomogło. Bezpośrednio w aut zaatakował Adrian Staszewski, a seta asem serwisowym zakończył Jose Luis Gonazlez (22:25).

Podrażnieni przegraną w pierwszej partii gospodarze drugą odsłonę meczu rozpoczęli imponująco, od prowadzenia 5:1 po dobrych akcjach w wykonaniu m.in. Adriana Staszewskiego i Łukasza Polańskiego. Na nieszczęście kielczan, dwukrotnie pomylił się Jungiewicz i ich przewaga nieco stopniała (5:3). BBTS dobrze radził sobie w bloku i zdołał wyrównać (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej dwoma "oczkami" prowadzili gospodarze po udanym ataku w wykonaniu Bruno Romanuttiego. Po powrocie na boisko przewaga Effectora wzrosła do 10:6 po świetnych akcjach Romanuttiego i Poglajena. Czas, o który poprosił trener Bułkowski, nie przyniósł widocznej poprawy w grze gości. Bielszczanie popełniali mnóstwo błędów i nie byli w stanie znaleźć recepty na skuteczne zbicia Romanuttiego i Poglajena. Na drugiej przerwie technicznej Effector Kielce prowadził 16:11 po ataku w antenkę Martina Vlka. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza utrzymywali swoją przewagę, wciąż świetnie spisywali się obaj Argentyńczycy. BBTS kompletnie się pogubił, nie pomogła przerwa na żądanie trenera Bułkowskiego (21:16). Effector zwyciężył w drugiej partii 25:17 po dwóch udanych akcjach ze środka w wykonaniu Łukasza Polańskiego.

Trzecią partię nieco lepiej, bo od prowadzenia 1:2, rozpoczęli zawodnicy BBTS-u Bielsko-Biała. Chwilę później po błędzie Martina Vlka o punkt lepsi byli siatkarze z Kielc. BBTS ponownie wyszedł na prowadzenie 4:5 po doskonałej zagrywce Jose Luisa Gonzaleza. Na pierwszej przerwie technicznej w zdecydowanie lepszych nastrojach byli jednak gospodarze, którzy schodzili z boiska z dwoma punktami przewagi po udanych akcjach w wykonaniu Błońskiego i Romanuttiego. Bielszczanie doprowadzili do remisu 10:10 po udanej krótkiej Tomasza Kalembki i ataku w aut Poglajena. Trwała walka punkt za punkt, raz górą byli kielczanie, aby za chwilę stracić prowadzenie na rzecz gości z Bielska-Białej. Na drugiej przerwie technicznej minimalnie lepsi byli podopieczni trenera Bułkowskiego, którzy prowadzili 15:16 po świetnym ataku Jose Luisa Gonzaleza. Effector po przerwie ruszył do ataku. Dobre uderzenia w wykonaniu Cristiana Poglajena sprawiły, że gospodarze objęli prowadzenie. NIe na długo, bowiem w ekipie przyjezdnych kapitalnie grał Gonzalez. Do piłki setowej dla Effectora doprowadził Bruno Romanutti. BBTS próbował się jeszcze bronić, ale był bezsilny wobec wspaniałego ataku Romanuttiego (26:24).

Bliski zwycięstwa za trzy punkty Effector rozpoczął czwartą partię od świetnego bloku Adriana Buchowskiego i asa serwisowego Bruno Romanuttiego (3:1). Dobrze zaatakował Michał Błoński, ale BBTS miał olbrzymie kłopoty z przyjęciem zagrywki Łukasza Polańskiego. Zaniepokojony trener Janusz Bułkowski przy stanie 6:2 wykorzystał przysługującą mu przerwę na żądanie. Dobre ataki Cristiana Poglajena sprawiły, że Effector Kielce schodził na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:4. Siatkarze z Bielska-Białej nie byli w stanie znaleźć recepty na będzy na fali Effector, a dodatkowo sami popełniali błędy. Skuteczny pipe w wykonaniu Cristiana Poglajena sprawił, że miejscowi prowadzili już 13:8. Do drugiej przerwy technicznej siatkarzom z Bielska-Białej udało się dobyć zaledwie dwa "oczka". Wspaniale prezentował się na boisku Cristian Poglajen wspierany przez Bruno Romanuttiego. Przy stanie 20:11 o drugą przerwę poprosił trener Bułkowski, ale wydawało się, że jego podopieczni nie będą już w stanie odwrócić losów tego meczu. Istotnie, zagrywka Martina Vlka wylądowała w siatka, do tego zatrzymany blokiem został Bartosz Buniak. Po asie serwisowym Bruno Romanuttiego match-balla mieli zawodnicy Effectora. BBTS zdołał obronić pierwszą piłkę meczową, ale był bezsilny wobec pewnego zbicia Adriana Buchowskiego. Siatkarze z Kielc wygrali w czwartej partii 25:15, a w całym meczu 3:1.


Effector Kielce - BBTS Bielsko-Biała 3:1 (22:25, 25:17, 26:24, 25:15)

Składy drużyn:

Effector Kielce:
Jungiewicz, Lipiński, Staszewski, Poglajen, Polański, Dryja, Sufa (L) oraz Buchowski, Bieniek i Romanutti

BBTS Bielsko-Biała: Fijałek, Błoński, Kalembka, Gonzalez, Buniak, Bućko, Swaczyna (L) oraz Kwasowski, Vlk, Kokociński i Akimenka

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane