PlusLiga | 2013-12-19 19:41:53 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Akademicy z Częstochowy nie sprawili świątecznego prezentu swoim kibicom. W dzisiejszym spotkaniu miejscowy AZS, uległ PGE Skrze Bełchatów 3:0. Gospodarze nie wykorzystali swojej szansy w drugim secie, gdzie początkowo prowadzili. Dwie pozostałe partie to dominacja przyjezdnych, którzy w tym sezonie wygrali już dziesiąty mecz. Najwięcej punktów wśród podopiecznych trenera Falaski zdobył Karol Kłos (13), w którego ręce powędrowała statuetka MVP. Po drugiej stronie siatki najlepszą zdobyczą może pochwalić się Michał Kaczyński (16).
Pierwsze piłki pokazują, że zawodnicy będą zacięcie walczyć o wygraną w tym meczu. Po długiej akcji skończonej przez Conte, Skra obejmuje dwupunktowe prowadzenie (5:3). Ze środka kończy Kłos i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:6). W kolejnych akcjach lepiej spisują się bełchatowianie, którzy po asie serwisowym prowadzą już 11:8. Częstochowianie popełniają niewymuszone błędy, co uniemożliwia im odrabianie strat (16:11). Podopieczni trenera Falaski mogą spokojnie kontrolować przebieg gry (22:17). Seta pewnym atakiem kończy Wlazły. Skra wygrywa 25:19.
Drugą partię znakomicie rozpoczynają częstochowianie (3:0). Siatkarze Skry jednak dość szybko doprowadzają do remisu 4:4. Michała Kozłowskiego zmienia Konrad Buczek. Młody rozgrywający chwilę później popisuje się asem serwisowym (6:4). Po pierwszej przerwie technicznej gra toczy się "punkt za punkt", jednak w lepszej sytuacji są Akademicy (11:8, 13:11). Dwa skuteczne bloki bełchatowian, sprawiają, że mamy remis 13:13. Plas Włodarczyka i przyjezdni obejmują prowadzenie 14:13. Czas dla trenera Kardosa. W kolejnych akcjach ciągle utrzymuje się dwupunktowe prowadzenie gości (18:16, 19:17). Częstochowianie mają problemy ze skończeniem swojej akcji, co przekłada się na wynik (21:18). Końcówka okazała się dla bełchatowian tylko formalnością i po zepsutej zagrywce Murka wygrywają 25:21.
Kolejna odsłona spotkania rozpoczyna się od dwupunktowego prowadzenia Skry (2:0, 4:2). Ten stan utrzymuje się do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Po powrocie na boisko gra nie ulega zmianie (11:9). W kolejnych akcjach zdecydowanie lepiej radzą sobie zawodnicy Skry, powiększając swoją przewagę (15:11). Zepsuty serwis Hebdy, sprawia, że zespoły schodzą na drugą regulaminową przerwę (16:12). Od razu po powrocie punktową zagrywką popisuje się Wrona. Częstochowianie z każdą minutą mają coraz mniej do powiedzenia. Przyjezdni mogą już spokojnie kontrolować to co dzieje się na placu gry (20:13). W końcówce Akademicy zdobywają pięć punktów z rzędu, niwelując straty do czterech "oczek" (22:18). Dobrą passę gospodarzy przerywa atakiem Kłos (23:18). Seta znakomitymi serwisami kończy Maćkowiak. Skra wygrywa 25:18, a całe spotkanie 3:0.
AZS Częstochowa - PGE Skra Bełchatów 0:3 (19:25, 21:25, 18:25)
Składy zespołów:
AZS: Bednorz, Marcyniak, Kaczyński, Hebda, Kozłowski, Kaźmierczak, Piechocki (libero) oraz Bik (libero), Murek, Buczek, Kamiński
Skra: Włazły, Kłos, Conte, Wrona, Uriarte, Włodarczyk, Zatorski (libero) oraz Antiga, Maćkowiak
MVP: Karol Kłos
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.