PlusLiga | 2013-12-15 00:28:53 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
ZAKSA zdobyła 3 punkty w meczu z AZS-em Częstochowa, choć w początkowej fazie II seta zanosiło się na dużą niespodziankę. Częstochowianie przyjechali do Kędzierzyna poważnie osłabieni, bo bez Bąkiewicza, Murka i Janusza. W Zaksie zabrakło Zagumnego. Mimo większego osłabienia I seta wygrali goście. W II secie częstochowianie odskoczyli na 4 punkty. Jednak przy stanie 7:11 coś się u akademików zacięło i dali się dogonić przy stanie 20:20. W końcówce górą byli gospodarze, którzy wygrali do 23.
Początek seta III był podobny do II. Znowu odskoczyli częstochowianie, którzy prowadzili 11:7. I znowu zacięli się. Gospodarze doprowadzili już do remisu zdobywając 14 punkt. Ponownie wygrali do 23.
Set IV był wyrównany do pierwszej przerwy technicznej. Po niej inicjatywa należała do ZAKSY, która ostatnią partię wygrała do 21 i całe spotkanie 3:1.
Pomimo zdobycia 3 punktów gospodarze nie zachwycili. Grali nierówno. Nie było widać u nich radości z gry. Pod tym względem lepiej wyglądał młody zespół z Częstochowy.
MVP meczu został Dick Kooy. Na początku meczu Pawła Zagumnego zastąpił Dustin Schneider, który w tym spotkaniu nie zachwycił. Dużo lepiej zagrał Grzegorz Pilarz, choć zdarzały mu się nieudane zagrania, które były spowodowane przerwą w grze, jaką miał z powodu kontuzji.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – AZS Częstochowa 3:1 (21:25, 25:23, 25:23, 25:21)
ZAKSA: Ferens, Gladyr, Bociek, Kooy, Możdżonek, Schneider, Gacek (l) oraz Pilarz, Ruciak, Witczak
AZS: Bednorz, Kazimierczak, Kaczyński, Hebda, Marcyniak, Kozłowski, Bik (l) oraz Piechocki (l), Kamiński, Buczek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.