PlusLiga | 2013-12-07 16:58:26 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Podopieczni trenera Świderskiego przystępowali do tego spotkania po ponad dobie podróży. Plany powrotu z meczu Ligi Mistrzów pokrzyżował kędzierzynianom orkan Ksawery i do Gdańska dotarli dopiero dzisiaj przed południem. Pomimo ekstremalnej nocy siatkarze ZAKSY zachowali pełen profesjonalizm i pokazali, że nawet podróż przez zaśnieżoną Polskę nie jest w stanie ich powstrzymać.
Pierwszy set rozpoczyna się od skutecznego ataku Wierzbowskiego z lewego skrzydła. W kolejnej akcji przyjmujący gospodarzy sprytnie obija blok rywali (2:0). Dobra zagrywka Zajdera sprawia, że miejscowi mają cztery punkty przewagi, a o czas prosi trener Świderski. Pierwszy punkt dla gości pada po zepsutej zagrywce środkowego Lotosu. Skuteczny serwis Gladyra niweluje nieco straty punktowe i tym razem przerwę wykorzystuje trener Panas (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej nieco więcej spokoju zachowują gospodarze po zepsutej zagrywce Witczaka (8:6). Powrót na plac gry przynosi nieco dłuższą wymianę, która kończy się na korzyść przyjezdnych. Od pewnego momentu obie ekipy toczą bardzo zaciętą batalię o każdy punkt. Po ataku Żalińskiego w aut siatkarze ZAKSY doprowadzają do remisu (9:9). Po kolejnym skutecznym bloku po stronie gospodarzy, po raz kolejny uzyskują przewagę (13:9). Wysoka skuteczność w ataku Jarosza sprawia, że gdańszczanie utrzymują prowadzenie. Druga przerwa techniczna to pięć punktów przewagi po stronie siatkarzy Radosława Panasa dzięki akcji blok-aut Jarosza (16:11). Wznowienie gry to nieskończone akcje po stronie przyjezdnych, co rozsądnie wykorzystują gospodarze (18:11). Zmusza to trenera Świderskiego do wykorzystania drugiej przysługującej mu przerwy. Kilka błędów po stronie gospodarzy nieco minimalizuje straty punktowe (19:14). Duża ilość błędów na koncie przyjezdnych nie pozwala im nawiązać równorzędnej walki (22:14). Z kolei po drugiej stronie siatki zawodnicy pewnie zmierzają do wygranej w tej partii (24:16). Set kończy się skutecznym atakiem Wierzbowskiego (25:17).
Pierwszy punkt w drugiej partii zdobywają kędzierzynianie, ale w kolejnej akcji wynik wyrównuje Zajder atakiem ze środka siatki. Wyrównana walka punkt za punkt na początku tego seta nie pozwala żadnej z ekip na osiągnięcie większej przewagi nad rywalem. Błąd w ataku Jarosza daje kędzierzynianom trzy punkty przewagi, a o przerwę prosi trener Panas (3:6). Sromotna porażka poniesiona w pierwszym secie nie zdeprymowała podopiecznych trenera Świderskiego, którzy bardzo pewnie prowadzą grę w secie numer dwa (4:7). Gospodarze jednak nie zwątpili we własne umiejętności i bardzo szybko doprowadzili do remisu (7:7). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga po stronie Lotosu Gdańsk po autowym ataku kędzierzynian (8:7). Po powrocie na plac gry wynik wyrównuje skuteczny atak Boćka z lewego skrzydła. Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Możdżonka ZAKSA ponownie wychodzi na prowadzenie (9:10). W kolejnej akcji zablokowany zostaje Wierzbowski (9:11). Skuteczne zagranie Żalińskiego ze środka drugiej linii nie pozwala kędzierzynianom na powiększenie swojej przewagi (12:13). Po niesamowicie długiej i wyczerpującej akcji punkt pada po skutecznym ataku Kooya (13:15). Druga przerwa techniczna daje dwa punkty przewagi przyjezdnym po ataku Gladyra ze środka siatki (14:16). Powrót na plac gry przynosi skuteczne zagranie Jarosza z lewego skrzydła. Od pewnego momentu dwa punkty przewagi na swoim koncie ma ekipa trenera Świderskiego. Punktowa zagrywka Boćka sprawia, że przewaga gości urasta do czterech oczek (16:20). Po drugiej stronie siatki swoje umiejętności w polu serwisowym prezentuje Jarosz, zmuszając trenera Świderskiego do szybkiej reakcji (18:20). Dobra postawa gdańszczan niemal całkowicie niweluje różnice punktowe, a drugą przerwę wykorzystuje Sebastian Świderski (20:21). W końcówce trwa zacięta wymiana ciosów (21:22). Atak Kooya w aut przynosi remis po 22. Po ataku Gladyra ze środka siatki pierwszą piłkę setową mają przyjezdni (23:24). Błąd Jarosza w ataku kończy drugą partię (23:25).
Trzecią partię od ataku w aut rozpoczyna Jarosz. W kolejnej akcji błąd kolegi naprawia Wierzbowski. Dobra postawa przyjmującego gdańskiego teamu nie daje kędzierzynianom szans na powiększanie przewagi (3:3). Atak Jarosza w siatkę daje podopiecznym trenera Świderskiego dwa punkty przewagi w początkowej fazie seta (3:5). Po stracie kolejnego „oczka” o czas dla ekipy prosi trener Panas (3:6). Pierwsza przerwa techniczna to trzy punkty więcej na koncie przyjezdnych po ataku Możdżonka ze środka siatki (5:8). Punktowy serwis środkowego ZAKSY zmusza trenera Panasa do wzięcia czasu dla swoich podopiecznych (5:10). Wzrost mobilizacji w szeregach kędzierzyńskiego teamu nie daje żadnych szans gospodarzom na odrobienie strat do rywala (5:12). Długa wymiana kończy się błędem Żalińskiego w ataku (6:13). Druga przerwa techniczna to wysokie prowadzenie podopiecznych trenera Świderskiego, którzy po skutecznym zagraniu Ferensa prowadzą już 8:16. Pomimo wielkich strat punktowych gospodarze próbują jeszcze poprawić sobie nastroje przed kolejną partią (10:18). Skuteczny blok kędzierzynian mocno przybliża ich do zapisania na swoim koncie przynajmniej jednego punktu (10:20). Dobry atak Ferensa sprawia, że w tym secie większych emocji już nie będzie (11:22). Obicie bloku przez Kooya daje kędzierzynianom pierwszą piłkę setową w partii numer trzy (13:24). Set kończy się atakiem Boćka z prawego skrzydła (14:25).
Czwarty set rozpoczyna skuteczny blok Gladyra, który popisuje się także asem serwisowym (0:2). Z przechodzącej piłki korzysta Kooy i na tablicy wyników jest już 0:3. Kędzierzynianie kontynuują swoją dobrą grę z poprzednich partii i o czas bardzo szybko prosi trener Panas (2:6). Podopieczni trenera Świderskiego bardzo pewnie kontrolują przebieg tej partii, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej już 3:8. Gospodarze są w bardzo trudnej sytuacji wobec dobrej gry przyjezdnych (4:10). Dobra dyspozycja Gladyra mocno deprymuje środkowych gdańskiej ekipy, która nie potrafi odnaleźć się w tej partii (5:12). Pojedyncze akcje nie dają rezultatów w postaci kontynuacji dobrej gry po stronie gospodarzy. Błąd po stronie przyjezdnych daje Lotosowi siódmy punkt w tej partii. Przy stanie 7:14 drugą przerwę postanowił wykorzystać szkoleniowiec nadmorskiej ekipy. Niewiele to jednak pomaga, gdyż na drugiej przerwie technicznej to przyjezdni są w zdecydowanie lepszej sytuacji, prowadząc już 9:16 po błędzie gospodarzy. Po powrocie na plac gry punkt bezpośrednio z zagrywki zdobywa Kooy. Po drugiej stronie siatki dobrą zagrywką popisuje się Milczarek. Set zdecydowanie toczy się pod dyktando przyjezdnych, którzy bardzo pewnie zmierzają do wygrania tej partii, jak i całego spotkania bez straty punktu (13:19). Jeszcze w końcówce gdańszczanie trochę zbliżają się do rywala i czas wykorzystuje trener Świderski (15:19). Sytuacja dla przyjezdnych staje się nieco niebezpieczna po skutecznym bloku siatkarzy Lotosu (17:20). Zablokowany Bociek i drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec gości (19:21). Wykorzystana kontra przez Boćka mocno przybliża oba zespoły do zakończenia tego spotkania (19:23). As serwisowy atakującego ZAKSY i piłka meczowa dla przyjezdnych. Całe spotkanie kończy się po skutecznym zagraniu Grzegorza Boćka (20:25).
LOTOS Trefl Gdańsk – ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 1:3 (25:17, 23:25, 14:25, 20:25)
Składy zespołów:
Trefl Gdańsk: Żaliński, Łomacz, Jarosz, Gawryszewski, Zajder, Wierzbowski, Rusek (L) oraz Mikołajczak, Ratajczak, Milczarek, Stolc, Stępień;
ZAKSA: Witczak, Gladyr, Kooy, Wiśniewski, Zagumny, Ruciak, Lewis (L) oraz Bociek, Schneider, Ferens, Możdżonek;
MVP: Dick Kooy
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.