PlusLiga | 2013-11-27 21:48:18 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
W meczu 11. kolejki PlusLigi rozgrywanym awansem, Asseco Resovia Rzeszów bez straty seta pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Spotkanie Zostało przełożone z uwagi na styczniowe kwalifikacje do Mistrzostw Świata 2014. Zwycięstwo Mistrzom Polski nie przyszło jednak łatwo. Goście w każdym z setów zawiesili wysoko poprzeczkę. Końcówki jednak należały do podopiecznych trenera Andrzeja Kowala. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nikolay Penchev, który zmienił w drugim secie Petera Veresa. Wśród kędzierzynian wyróżniającą się postacią był Grzegorz Bociek, jednak nie wystarczyło to to zdobycia punktów w Rzeszowie.
Mecz skutecznym atakiem w kontrze rozpoczyna Bociek. Schoeps myli się na skrzydle, co daje ZAKSie dwupunktowe prowadzenie (4:2). Zagumny popełnia błąd w odbiciu piłki, sprawia to, że mamy remis 5:5. Kolejny raz myli się atakujący Resovii i zespoły schodzą na pierwszą przerwę techniczną, przy prowadzeniu Kędzierzyna 8:6. Punktową zagrywką popisuje się Gladyr, zwiększając przewagę przyjezdnych do czterech "oczek" (12:8). Trener Andrzej Kowal prosi o czas. W siatkę wpadają kędzierzynianie, dzięki czemu Asseco odrabia część strat (14:12). Ze środka, drugiej linii atakuje Kooy. Mamy drugi regulaminowy czas, przy prowadzeniu gości 16:14. Po powrocie na boisko w rzeszowskim zespole dochodzi do podwójnej zmiany. Konarski i Drzyzga, wchodzą odpowiednio za Tichacka i Schoepsa. Autowy atak Boćka, sprawia, że mamy remis 18:18. Dobrze zaczyna działać blok gospodarzy, co pozwala im objąć minimalne prowadzenie 19:18. Tym razem o czas prosi Sebastian Świderski. Znakomita zagrywka Veresa pozwala Resovii powiększać swój dorobek punktowy (22:19). Kolejna przerwa na żądanie trenera gości. Serwis Kooy'a demoluje szeregi przyjezdnych i ZAKSA traci już tylko "oczko" do rywala (22:21). W końcówce kędzierzynianie dotykają siatki i to miejscowi wygrywają 25:23.
Od początku drugiego seta trener Resovii powraca do podstawowego ustawienia z Tichacekiem i Schoepsem. Już pierwsze akcje pokazują, że będzie to ostra walka o każda piłkę (5:5). Bociek skutecznie powstrzymuje blokiem atakującego rzeszowian i ZAKSA na pierwszej przerwie technicznej prowadzi 8:6. Po powrocie na boisko wśród Mistrzów Polski w miejsce Veresa pojawia się Penchev. Dwa błędy Achrema zmuszają trenera Kowala o przerwanie gry (11:7). As serwisowy Schoepsa pozawala zniwelować straty do dwóch punktów (12:10). Dobrze funkcjonuje też rzeszowski blok. Prowadzenie kędzierzynian topnieje do jednego "oczka" (12:11). Czas na żądanie trenera Świderskiego. Po wznowieniu gry nieporozumienie w szeregach przyjezdnych sprawia, że mamy remis 12:12. Środkiem Perłowski i zawodnicy schodzą na drugą regulaminową przerwę, przy prowadzeniu Resovii 16:15. Po powrocie na boisko w taśmę atakuje Achrem. ZAKSA obrabia straty (17:17). Końcówka to wymiana punkt za punkt (21:21). Z krótkiej w aut Możdżonek i miejscowi mają pierwszą piłkę setową (24:22). O czas prosi Sebastian Świderski. Kolejnym atomowym atakiem popisuje się Bociek (24:23). Tym razem grę przerywa trener Kowal. Drugą partię zagraniem ze skrzydła kończy Penchev. Resovia wygrywa 25:23.
Tradycyjnie set rozpoczyna się od walki punt za punkt (3:3). Taką wymianę kiwką "przerywa" Zagumny i ZAKSA obejmuje prowadzenie 5:3. Rzeszowianie w ekspresowym tempie odrabiają stary. Pojedynczy blok Tichacka, daje jego zespołowi remis 5:5. Penchev przedziera się przez ręce rywala, zapisując na koncie Asseco ósme "oczko". Przerwa techniczna przy dwupunktowym prowadzeniu Mistrzów Polski (8:6). Słabe przyjęcie wśród gospodarzy przekłada się na nieskończone ataki. W kontrach skuteczni są za to goście, którzy odrabiają starty (9:9). Gra ponownie się wyrównuje (12:12). W zespole Resovii tradycyjnie dochodzi do podwójnej zmiany. Nie do zatrzymania jest dzisiaj Bociek, który zapisuje na swoim koncie kolejne oczka. Jego zespół obejmuje prowadzenie 15:13. W następnej akcji myli się Penchev i mamy drugi regulaminowy czas (16:13). As serwisowy Konarskiego pozwala całkowicie zniwelować starty Resovii (16:16). Przerwa na żądanie trenera Świderskiego. Achrem pojedynczym blokiem powstrzymuje atakującego ZAKSY (19:17). W końcówce lepiej radzą sobie miejscowi, powiększając przewagę (22:18). Punktowa zagrywka Schoepsa daje Asseco pierwszą piłkę meczową (24:19), którą zawodnicy kończą zatrzymując w ataku Kooy'a. Mistrzowie Polski wygrywają 25:19, a całe spotkanie 3:0.
Asseco Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:23, 25:23, 25:19)
Składy zespołów:
Resovia: Tichacek, Schoeps, Achrem, Veres, Perłowski, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Penchev
ZAKSA: Zagumny, Bociek, Ruciak, Kooy, Wiśniewski, Gladyr, Lewis (libero) oraz Ferens, Możdżonek
MVP: Nikolay Penchev
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.