Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-11-26 13:17:45 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl

Michał Kozłowski: Strzał w dziesiątkę

Fot.: Magdalena Kudzia

- Przejście z Rzeszowa okazało się strzałem w dziesiątkę. W Częstochowie zbieram kolejne doświadczenie ligowe. Bardzo się cieszę, że jestem w tym klubie i oddam serce za drużynę z Częstochowy - mówi Michał Kozłowski, rozgrywający AZS-u Częstochowa.

Po zaciętej pięciosetowej walce pokonaliście Indykpol AZS Olsztyn 3:2 w 7. kolejce PlusLigi. Zafundowaliście częstochowskim kibicom bardzo emocjonujące widowisko.

Michał Kozłowski: - Całe szczęście, że to widowisko zakończyło się happy endem dla nas. Widząc to co drużyna przeciwna robiła w polu zagrywki od trzeciego seta przez moment nie napawało nas to optymizmem. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Indykpol AZS Olsztyn dysponuje bardzo dobrą zagrywką. Jednak w dwóch pierwszych setach ten element praktycznie u nich nie funkcjonował. Nie robili nam żadnej krzywdy swoim serwisem. Natomiast w trzecim secie olsztynianie wrócili do swojej gry. Całe szczęście, że udało się nam przetrzymać tie-breaka. Często się mówi, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 3:2 na szczęście nie sprawdziło się to porzekadło. Udało się nam wygrać piątą partię i tym samym dopisaliśmy do swojego konta dwa bardzo ważne punkty.

Wyraźnie widać, że ta dziesięciominutowa przerwa wam nie służy.

- Prawda jest taka, że ta dziesięciominutowa przerwa jednym pomaga, a drugim przeszkadza. Dla mnie osobiście jest to nie trafiony pomysł. Uważam, że jeśli mecz jest transmitowany przez telewizję to mogą być dopuszczone takie przerwy. Telewizja rządzi się swoimi prawami, prawo marketingu i reklamy odgrywają ważną rolę. Jednak gdy mecz jest rozgrywany bez kamer to nie powinno być tej przerwy.

Zgodzi się pan, że sobotnie zwycięstwo i naprawdę dobra gra drużyny była chociaż w jakimś stopniu rehabilitacją dla częstochowskich kibiców za dość bolesną porażkę z BBTS Bielsko-Biała?

- Dokładnie tak. Z drużyną z Bielska-Białej zagraliśmy katastrofalnie. Nie graliśmy tak jak naprawdę potrafimy. W sobotę nasza gra wyglądało o wiele lepiej. Udało się nam zrehabilitować częstochowskim kibicom, którzy świetnym dopingiem wspierali nas przez cały mecz, za co dziękujemy. Jeśli chodzi o naszą grę to uważam, że dwa pierwsze sety zagraliśmy naprawdę dobrze. Uniknęliśmy prostych błędów, co przełożyło się na wynik. W trzeciej partii olsztynianie w polu serwisowym nie mieli sobie równych. Postawili nam trudne warunki, na szczęście w tie-breaku ponownie dyktowaliśmy warunki gry.


* rozmawiała Katarzyna Porębska
** więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane