Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-11-24 00:24:14 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl

Michał Ruciak: W naszych poczynaniach było widać wielką walkę

Fot.: Magdalena Kudzia

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała w stołecznej hali Torwar AZS Politechnika Warszawska 3:0. Podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego przez cały mecz kontrolowali jego przebieg, ale... - Zdarzyły się niedociągnięcia - mówił po spotkaniu Michał Ruciak.

Przed spotkaniem ZAKSA obawiała się tylko jednego w drużynie AZS Politechnika: że może być to ekipa nieobliczalna. Kędzierzynianie są stawiani w roli faworytów ligi, dlatego mecze z niżej notowanymi drużynami są czasami trudniejsze, niż z czołówką tabeli. Podobnego zdania jest trener ZAKSY. - Takie mecze są trudne jeśli chodzi o aspekt psychiczny - podkreśla Sebastian Świderski. - Ostatnio wygraliśmy ze Skrą Bełchatów, a na taki mecz zawodnicy muszą być w pełni skoncentrowani. Następnie musimy stanąć naprzeciw zespołowi z dolnej części tabeli, który przegrał kilka ostatnich meczów. Często ta koncentracja gdzieś ucieka. Najlepszy przykład: w pierwszym secie wygraliśmy gładko, a potem momentami średnio. Dopiero po jakimś czasie wracaliśmy do swojej gry i wygrywaliśmy kolejne partie. Najważniejsze są trzy punkty i fakt, że umacniamy się w górnej części tabeli PlusLigi.

Na drobne błędy zwrócił też uwagę kapitan ZAKSY, Michał Ruciak. Ogólnie przyjmujący jest jednak zadowolony z postawy swojej i kolegów na boisku. - Zdobyliśmy komplet punktów w trzech setach, więc wystarczy się cieszyć - mówi siatkarz. - Czasami zdarzyły nam się niedociągnięcia, ale to z lekkiej dekoncentracji. W naszych poczynaniach było widać wielką walkę, a jeśli zachowamy tak dobrą obronę, jak w meczu z Warszawą, będzie naprawdę dobrze.

W grobowym nastroju po meczu w hali Torwar był Maciej Pawliński, kapitan warszawian. - To był mecz bez historii. Rywale kontrolowali przebieg całego spotkania. Fakt, że próbowaliśmy nawiązać walkę, ale kiedy już zbliżaliśmy się do rywali, to ZAKSA wzmacniała zagrywkę. Przyjęcie nie było naszym dobrym punktem, przez co kędzierzynianie odskakiwali nam znów na kilka punktów. Nie zdobyliśmy nawet seta, więc nie ma powodów do zadowolenia.

Mimo porażki, trener Politechniki Jakub Bednaruk próbuje podnieść swoich podopiecznych na duchu. - W meczu z ZAKSĄ próbowaliśmy naciskać, jak tylko mogliśmy - mówi szkoleniowiec stołecznego klubu - Dawaliśmy z siebie tyle, ile mieliśmy, ale to nie wystarczyło na przeciwnika. Przede wszystkim nie pozwolę teraz się poddać. Nie możemy przy stanie 10:15 spuszczać głów i poddać seta. Postaramy się odkuć w kolejnym meczu, bo ciągniemy smutną serię porażek.

Po meczu w Warszawie ZAKSA objęła fotel lidera PlusLigi. Czy go zachowa, dowiemy się po pozostałych spotkaniach 7. kolejki. Następny mecz podopieczni trenera Świderskiego rozegrają w środę 27 listopada w Rzeszowie.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane