PlusLiga | 2013-11-19 13:05:23 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
- Mam sporą konkurencję na środku siatki i tak ma być! Jest to dla mnie wyzwanie i hasło do walki o swoje miejsce na boisku. Mogę tylko zaręczyć, że ze wszystkich sił będę starał się wykorzystać daną mi szansę - mówi Jędrzej Maćkowiak, środkowy PGE Skry Bełchatów.
W 6. kolejce PlusLigi przegraliście z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 1:3. Początek meczu nie wskazywał na taki wynik. Zapowiadało się, będzie wręcz odwrotnie.
Jędrzej Maćkowiak: - Początek meczu w naszym wykonaniu był naprawdę dobry. Mieliśmy przewagę we wszystkich elementach gry. Niczego nam nie brakowało, dzięki czemu zwyciężyliśmy w pierwszym secie.
Dlaczego nie udało się podtrzymać tej dobrej passy w kolejnych partiach?
- Właśnie nie wiem, co się stało… Po pierwszym secie wydawało się, że złapaliśmy rytm meczowy i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Okazało się jednak inaczej. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagrała w kolejnych partiach lepiej i wygrała.
Do tej pory Skra Bełchatów wygrała cztery mecze, a dwa przegrała. Patrząc na tabelę wydaje się to bardzo dobry wynik, tym bardziej że drużynę prowadzi nowy trener?
- Jestem zachwycony treningami z nowym trenerem. Radzimy sobie rzeczywiście dobrze. Liczę na to, że będzie tak dalej i nadal będziemy realizować założenia sztabu szkoleniowego.
Świetnie radzicie sobie także w rozgrywkach europejskich. Kolejny przeciwnik Volley Amriswilk wydaje się być w waszym zasięgu. Myślicie już o tym spotkaniu?
- Oczywiście, że myślimy. Ciężko pracujemy na treningach, jesteśmy zaangażowani w te rozgrywki, dlatego liczymy na pełen sukces.
W tym sezonie w pełnym wymiarze uczestniczysz w treningach pierwszego zespołu. Ponadto otrzymujesz szansę gry od trenera. Jak pracuje ci się z Miguelem Falascą?
- Marzyłem o takich treningach. Moim celem w Młodej Lidze było przejście do pierwszego zespołu. Jestem tak zmotywowany jak nigdy wcześniej. W Skrze Bełchatów trenuję od dziesiątego roku życia - na początku było to pływanie, a kiedy miałem 15 lat zacząłem trenować siatkówkę. Zawsze pragnąłem, żeby zrealizować to, co sobie postawiłem za cel. Wyjątkowo doceniam trening z Miguelem Falascą tym bardziej, że miałem okazję uczestniczyć w treningach zespołu i grać w drużynie, kiedy trener był jeszcze zawodnikiem Skry Bełchatów, a ja zwykłym żółtodziobem.
* rozmawiała Katarzyna Porębska
** więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.