PlusLiga | 2013-11-12 11:07:18 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: bbtsbielsko.pl
Po raz drugi z rzędu to na Martina Vlka postawił Janusz Bułkowski w pierwszej szóstce. Tym samym, póki co, z doświadczonym słowackim przyjmującym rywalizację przegrywa Bartosz Bućko i Milos Stojković.
W rywalizacji z Jastrzębskim Węglem to gospodarze byli faworytem. Mimo braku punktów obraz waszej gry może cieszyć? Z jakim nastawieniem przyjeżdżaliście do Jastrzębia-Zdroju?
Martin Vlk: - Oczywiście, w rywalizacji z takim zespołem jak Jastrzębski Węgiel nawet jeden wygrany set cieszy. Do Jastrzębia-Zdroju przyjeżdżaliśmy z nastawieniem jak najbardziej pozytywnym. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się zdobyć tutaj jakiekolwiek punkty, niestety stało się inaczej. Ale nie spuszczamy głów i będziemy dalej walczyć. Może następnym razem będzie lepiej.
Czego więc zabrakło, abyście w decydujących fragmentach dwóch pierwszych partii mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę?
- Czasami szczęścia, jastrzębianie mają też więcej doświadczenia, wiedzą jak zagrać w takich momentach. Wystarczyła jedna, dwie piłki aby uciekli nam i tego wyniku nie zdołaliśmy już uratować. Tej gry w końcówkach setów musimy się jeszcze nauczyć.
Kolejną szansę, tym razem wykorzystaną, mieliście w trzeciej partii. Ten fragment meczu to efekt dekoncentracji w szeregach rywala, czy raczej zdecydowanej poprawy w waszej grze? Partia czwarta to set, o którym wolelibyście chyba zapomnieć.
- W trzecim secie poprawiliśmy trochę swoją grę, nie popełnialiśmy tylu błędów w zagrywce, co ostatecznie pozwoliło na zwycięstwo w jednym secie. W czwartej partii tak naprawdę sporo zrobił serwis rywali. Jastrzębianie zagrywali wyjątkowo mocno, było kilka ustawień, w których straciliśmy punkty seriami. Kiedy jastrzębianie prowadzili 5-6 punktami grało im się o wiele łatwiej i nie zdołaliśmy już odratować tego seta.
Przed wami mecze z zespołami z dolnej części tabeli, o ligowe punkty powinno być teoretycznie łatwiej?
- Tak, nasza forma też jest szykowana na te najbliższe spotkania. Będziemy się mobilizować aby wypracować tam jak najlepsze wyniki i w końcu wygrać. Docelowo naszym największym atutem mają być zespołowość i szybka gra. A z elementów typowo siatkarskich na pewno stabilne przyjęcie.
Bilans jednej wygranej i czterech porażek na początku rozgrywek nie jest najlepszym rezultatem. Wasz start w rozgrywkach, jako beniaminka, daleki jest od wymarzonego?
- Początki są trudne, te mecze są jednak inne niż spotkania, które dotychczas rozgrywaliśmy. Dodatkowo jesteśmy nowym zespołem, trenujemy ze sobą dość krótko i cały czas musimy się zgrywać. Te ostatnie wyniki to pierwsze frycowe jakie płacimy jako beniaminek w PlusLidze.
Na tym etapie rozgrywek, jak oceniłbyś poziom PlusLigi? Kto, twoim zdaniem, ma największe szanse na zdobycie tytułu?
- Poziom ligi jest bardzo wysoki. Jednak dla mnie faworytów jest dwóch ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębski Węgiel.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.