PlusLiga | 2013-11-10 22:21:40 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: pzps.pl
W meczu na szczycie 5. kolejki PlusLigi PGE Skra Bełchatów pokonała mistrza Polski Asseco Resovię Rzeszów 3:2. - Graliśmy na dużym ryzyku - nie kryje zadowolenia przyjmujący PGE Skry Wojciech Włodarczyk i dodaje, że obecność trenera reprezentacji Stéphane'a Antigi mobilizuje do pracy.
Bardzo jesteście zmęczeni po meczu?
Wojciech Włodarczyk: - Tak (śmiech). To był najcięższy mecz w tym sezonie. Pierwszy, gdzie zagraliśmy pięć setów. Walczyliśmy z mistrzem Polski, więc ten mecz musiał być ciężki i taki był.
Tydzień temu przegraliście z Cerradem Czarni Radomiem. Co było przyczyną porażki?
- Radom zagrał fantastyczne spotkanie, to my zrobiliśmy kilka błędów za dużo i przegraliśmy. W sobotę chcieliśmy się odbić po tamtym meczu bo wiemy, że możemy lepiej grać. Chcieliśmy pokazać na co nas stać i mam nadzieję, że mecz kibicom się podobał. I oby było tak dalej, obyśmy nie tracili głupio punktów.
Ale w spotkaniu z Asseco Resovią w końcówce czwartego seta straciliście przewagę. Uwierzyliście, że już wygraliście?
- Gra w tym spotkaniu falowała w obu zespołach, raz zdobywaliśmy punkty seriami, potem traciliśmy po kilka z rzędu, ale spotkanie chyba się podobało. Było kilka fajnych wymian po obu stronach, obron, wybloków. My graliśmy na dużym ryzyku i to się opłaciło, mecz wygraliśmy. Stéphane Antiga pokazał swoje „żabki”, które wpadały w najważniejszych momentach.
Czy gra na przyjęciu z przyszłym trenerem kadry narodowej mobilizuje pana?
- Ja tego tak nie odczuwam. Teraz Stéphane pełni obowiązki zawodnika i gra razem z nami. Ale na treningach i na meczach patrzy jak gram, więc na pewno to mobilizuje do pracy.
* więcej na pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.