Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-11-05 11:25:01 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl

Wojciech Ferens: Czas, żeby wykonać krok naprzód

- Jeżeli nie będę radził sobie z presją czy stawianymi przede mną wymaganiami, to w życiu nie będę grał na najwyższym poziomie, a na pewno bardzo chcę, jest to moje wielkie marzenie - mówi przyjmujący ZAKSY Wojciech Ferens, tłumacząc m.in. dlaczego zdecydował się na przenosiny z Olsztyna do Kędzierzyna-Koźle.

W sobotę ZAKSA przegrała z Jastrzębskim Węglem 2:3, po bardzo dziwnym i nierównym spotkaniu.

Wojciech Ferens: - To prawda. Właśnie żartowaliśmy z panem Tomkiem Swędrowskim, że wszyscy narzekają na tę 10-cio minutową przerwę po drugim secie, a nam ona pomogła. Doprowadziliśmy do tie breaka, ale w nim, niestety trochę przespaliśmy początek - to było kluczowe, te dwa, trzy punkty, które straciliśmy zaraz na starcie. Głównie zaspaliśmy w przyjęciu i ja tutaj mocno biję się w pierś.

Byliście zmęczeni podróżami, treningami czy po prostu trafił się słabszy dzień?

- Faktycznie ostatnio mamy ciężki okres wyjazdowy i te treningi są takie trochę z marszu, ale tym nie ma co się tłumaczyć, bo inni mają podobnie. Trzeba po prostu umieć zachować koncentrację do końca i jeżeli udaje nam się wyprowadzić z 0:2 na 2:2, to takie sytuacje powinniśmy rozstrzygać na swoją korzyść.

Ale są też plusy - znów zmiennicy ZAKSY pokazali się z bardzo dobrej strony.

- Cieszy przede wszystkim to, że zespół może czuć się pewnie wtedy kiedy grają zmiennicy, a nie tylko gdy na boisku jest podstawowy skład. Udało nam się stworzyć kolektyw, który w sobotnim meczu był w stanie wrócić z dalekiej podróży. Dobrze, że po dwóch fatalnych setach udało nam się zdobyć chociaż ten jeden punkt, ale szkoda, że tylko jeden.

Po czterech kolejkach PlusLigi ZAKSA ma na koncie dwie porażki i dwa zwycięstwa. Taki sobie bilans.

- Rzeczywiście tak sobie, szczególnie porównując ten wynik z poprzednimi sezonami. W tamtym toku ZAKSA była poza zasięgiem w rundzie zasadniczej. Ale teraz jesteśmy innym zespołem, rywale też poczynili różne ruchy transferowe. Potrzebujemy jeszcze paru spotkań, żeby wejść na odpowiedni poziom i systematycznie wygrywać. Fajnie, że nie zwiesiliśmy głów, że walczyliśmy do końca - to jest kolejny pozytyw ze spotkania z Jastrzębskim Węglem. Natomiast z pierwszych dwóch setów należy wyciągnąć wnioski i porządnie je przepracować.


* rozmawiała Ilona Kobus
** więcej w serwisie plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane