PlusLiga | 2013-11-03 12:16:21 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
W czasie meczu ZAKSY z Jastrzębskim Węglem na parkiecie przebywało wiele gwiazd siatkówki. Było wielu byłych i obecnych reprezentantów Polski i innych krajów. Wśród nich swoim młodym wyglądem wyróżniał się Jakub Popiwczak. To 17-letni zawodnik Jastrzębskiego Węgla, który już drugi sezon gra w Plus Lidze. - Libero, to jest pozycja, do której jestem przygotowywany. Obecnie trener Bernardi wpuszcza mnie na parkiet dając mi do wykonania określone zadania – powiedział Jakub Popiwczak, gdy zapytałem go, która pozycja na boisku jest tą jego.
– W młodości miałem okazje grać na różnych pozycjach. Byłem libero, przyjmującym, atakującym, a nawet miałem okazję grać nawet na rozegraniu – dodał.
W tamtym sezonie miał okazję zagrać kilka całych spotkań na krajowych i zagranicznych parkietach. Teraz ta pozycja w klubie zarezerwowana jest dla Damiana Wojtaszka, który uważany jest za jednego z najlepszych polskich libero. Popiwczak jest w obecnej kadrze w charakterze przyjmującego. W meczu z ZAKSĄ zmieniał Krzysztofa Gierczyńskiego, gdy ten trafiał do II linii. Jego zadaniami była: zagrywka, przyjęcie i gra obronna. W momencie, gdy jest na parkiecie, to Jastrzęski Węgiel ma dwóch libero, co wzmacnia grę obronną tego zespołu. W meczu z wicemistrzem Polski Popiwczak nie zawiódł.
- Karierę zaczynałem w małym klubie w Legnicy (Ikar Legnica). Potem trafiłem do Spartakusa Jawor, gdzie wypatrzyli mnie trenerzy Jastrzębskiego Węgla. Dostałem propozycję przeniesienia się do Jastrzębia i z niej skorzystałem. Nie żałuję tej decyzji – mówi o tym, jak trafił na parkiety PlusLigi.
Kiedy po meczu chciałem z nim porozmawiać musiałem chwilę poczekać, bo miał do wykonania prace wynikające z tego, że jest najmłodszy w zespole. Musiał pozanosić do szatni niektóre sprzęty.
- W zespole czuję się bardzo dobrze. Jestem dumny, że mogę grać i trenować z tak znakomitymi zawodnikami. Równocześnie gram w innych zespołach Jastrzębskiego Węgla, zarówno w II drużynie, jak i w zespołach młodzieżowych – powiedział.
Nie sprawia wrażenia osoby, której by woda sodowa uderzała do głowy. A niejednemu mogłaby na jego miejscu uderzyć. Gdy rozmawialiśmy już czekała na niego dziennikarka, żeby przeprowadzić z nim kolejny wywiad. On jednak twardo stąpa po ziemi i ma świadomość, że gdy dojdzie Nicolas Marechal, to wtedy może wypaść z meczowej kadry.
- Uczę się w II klasie liceum ogólnokształcącego, w którym mam nauczanie indywidualne. Można powiedzieć, że uczę się sam. Ja jednak z nauką nigdy nie miałem problemów – powiedział, gdy zapytałem go o szkołę.
Oceniając mecz stwierdził, że dwa pierwsze sety wygrali, ponieważ ZAKSA popełniała więcej błędów. W kolejnych dwóch setach była zespołem lepszym. Podkreślił, że jego zespołowi należą się słowa uznania, że potrafił się podnieść po przegranych dwóch setach i pewnie wygrać w tie-breaku.
Biorąc pod uwagę fakt, że w PlusLidze gra plejada zagranicznych gwiazd plus wielu obecnych i byłych reprezentantów Polski, to 17-latek pojawiający się w składzie jednej z najlepszych drużyn jest czymś, na co warto zwrócić uwagę. Tym bardziej należy pochwalić odwagę trenera Bernardiego, który już w zeszłym sezonie nie bał się postawić na 16-latka. Tej odwagi często brakuje polskim trenerom, którzy przecież tym bardziej powinni stawiać na polską młodzież.
*Krzysztof Wilk, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.