Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-11-01 20:44:35 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Trzy punkty jadą do Kielc

W pierwszym meczu IV kolejki PlusLigi Effector Kielce, na wyjeździe pokonał AZS Częstochowę 3:1. Oba zespoły były bardzo zmotywowane, co było widać szczególnie na początku każdego z setów. Od końcówki drugiej partii Akademicy musieli poradzić sobie bez jednego z liderów, Miłosza Hebdy. Przyjmujący doznał kontuzji stawu skokowego. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Sławomir Jungiewicz, który zgromadził na swoim koncie 24 punkty.

Spotkanie atakiem ze skrzydła otwiera Buchowski. Oba zespoły popisują się znakomitymi atakami nie pozwalając rywalowi na zbudowanie przewagi. Zepsuty serwis Poglajena sprawia, że zespoły schodzą na pierwszą przerwę techniczną, przy minimalnym prowadzeniu AZS-u 8:7. Błąd Kamińskiego, pozwala Effectorowi odskoczyć na dwa punkty (12:10). W tym momencie o czas prosi trener Kardos. Zagrywka Lipińskiego sprawia Akademikom wiele problemów z wyprowadzeniem skutecznej akcji. Dzięki temu kielczanie zwiększają swoje prowadzenie do czterech "oczek" (16:12). W polu serwisowym punktuje Bąkiewicz i niweluje straty Częstochowy (18:15). Skuteczny potrójny blok gospodarzy sprawia, że trener Daszkiewicz prosi o czas (19:17). AZS dzięki znakomitej zagrywce Hebdy doprowadza do remisu 21:21. Zapowiada się więc ciekawa końcówka. Bąkiewicz powstrzymuje w pojedynkę rywala i miejscowi mają piłkę setową (24:23), którą bronią kielczanie. As Poglajena i zepsuty atak Kamińskiego daje zwycięstwo przyjezdnym 26:24.

Drugi set także rozpoczyna się dość wyrównanie. W zespole AZS-u w miejsce Kaźmierczaka pojawia się Marcyniak. W aut atakuje środkowy kielczan i miejscowi obejmują prowadzenie 7:5. Skuteczny blok Bąkiewicza i drużyny schodzą na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Buchowski blok-aut i przyjezdni niwelują straty do jednego punktu (9:8). Chwilę później myli się jednak Jungiewicz i zmienia go Romaniutti. Kozłowski przy rozegraniu dotyka taśmy i mamy remis 12:12. Linię środkową przechodzi Poglajen, a częstochowianie znowu obejmują prowadzenie (14:12). Kolejny efektowny punkt blokiem zdobywa Bąkiewicz (15:12). Kolejne błędy Effectora (18:13), sprawiają, że trener Daszkiewicz wprowadza do gry Wolańskiego, który zastępuje Lipińskiego, a następnie szkoleniowiec prosi o czas. Krótka Polańskiego przerywa dobrą passę gospodarzy (19:14). Niestety w kolejnej akcji młody rozgrywający przyjezdnych popełnia błąd podwójnego odbicia. W końcówce seta, po zeskoku kontuzji stawu skokowego doznaje Miłosz Hebda. W miejsce przyjmującego pojawia się Murek. Atak ze skrzydła Kaczyńskiego dale AZS-owi wygraną w tej partii 25:18.

Początek trzeciej partii do konsekwentna gra obu zespół "punkt za punkt" (4:4). Bąkiewicz posyła piłkę w aut i kielczanie obejmują prowadzenie 6:4. Przyjmujący AZS-u zostaje blokowany przez rywali, co sprawia, że mamy pierwszą przerwę techniczną (8:4). Po powrocie na boisko atakiem ze środka drugiej linii popisuje się Murek (8:5). Dwa skuteczne zagrania Buchowskiego zwiększają prowadzenie Effectora do pięciu punktów (11:6). O czas prosi trener Kardos, który przynosi oczekiwany skutek. Miejscowi w kolejnych akcjach odrabiają trzy "oczka" (11:9). Tym razem grę przerywa Dariusz Daszkiewicz. Jungiewicz obija blok rywala i kielczanie prowadzą już 15:12. Skutecznie Poglajen i mamy drugą przerwę techniczną (16:13). Po wznowieniu gry straty szybko odrabiają częstochowianie, doprowadzając do remisu 16:16. Marcyniak posyła piłkę w aut i przyjezdni obejmują prowadzenie 22:20. Kiwka Lipińskiego daje Effectorowi pierwszą piłkę setową (24:21), którą wykorzystuje Jungiewicz. Przyjezdni wygrywają 25:21.

Seta numer cztery lepiej rozpoczynają kielczanie, którzy obejmują prowadzenie 6:3. Skuteczny atak Jungiewicza i zespoły schodzą na pierwszą przerwę techniczną (8:3). Bąkiewicz nabija piłkę na blok rywala, a AZS niweluje straty do trzech punktów (9:6). Atakujący przyjezdnych gra dzisiaj kapitalne spotkanie, tym razem atakuje na pustej siatce (12:8). Kaźmierczak psuje zagrywkę i siatkarze schodzą na drugi regulaminowy czas (16:13). Po powrocie na boisko Akademikom udaje się zniwelować straty do jednego "oczka" (17:16). Trener Daszkiewicz prosi do siebie zawodników. Przerwa dobrze podziałała na przyjezdnych, którzy do końca nie oddają prowadzenia (20:17, 23:20). Mecz plasem kończy Jungiewicz. Kielczanie wygrywają 25:20, a całe spotkanie 3:1.


AZS Częstochowa - Effector Kielce 1:3 (24:26, 25:18, 21:25, 20:25)

Składy zespołów:

AZS:
Kozłowski, Vesely, Kaźmierczak, Hebda, Bąkiewicz, Kamiński, Bik (libero) oraz Murek, Marcyniak, Kaczyński, Buczek

Effector: Lipiński, Jungiewicz, Dryja, Polański, Poglajen, Buchowski, Sufa (libero) oraz Kaczmarek (libero), Bieniek, Staszewski, Romanutti, Wolański

MVP: Sławomir Jungiewicz

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane