PlusLiga | 2013-10-29 13:26:03 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
- Musimy pomagać nowemu szkoleniowcowi kadry, bo z siatkówki korzystamy wszyscy - trenerzy, dziennikarze, kibice i sami siatkarze, którzy walczą choćby o lepsze kontrakty, ale także o przyjemność gry przy dużej ilości kibiców - powiedział Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii Rzeszów.
Podsumowując mecz Resovii z Jastrzębskim Węglem powiedział pan, że różnicę było widać przede wszystkim w przygotowaniu fizycznym. Dał wam się we znaki pojedynek w Lidze Mistrzów?
Andrzej Kowal: - Raczej powrót z Paryża. Cały dzień przed spotkaniem z Jastrzębiem byliśmy w podróży, spędziliśmy kilka godzin na lotnisku, do Jastrzębia dotarliśmy dopiero ok. 20.00. Do rywalizacji przystąpiliśmy bez jakiegokolwiek treningu. To chyba zaważyło, bo w innych elementach nie było aż takiej różnicy.
Nowa hala w Jastrzębiu jest jednak trochę pechowa dla pana drużyny, bo jeszcze tutaj nie wygraliście.
- To są fajne sprawy dla statystyk dziennikarskich, trenerzy w ogóle nie myślą o takich rzeczach. Ale to prawda, gramy tutaj trzeci raz i ponieśliśmy trzecią porażkę. Mieliśmy swoje szanse w pierwszym secie, ale ich nie wykorzystaliśmy. Każdy ma jakieś swoje słabości, w sobotę Jastrzębie było lepsze i należy się z tym pogodzić.
Od początku sezonu stawia pan na parę Drzyzga - Konarski. Wynika to z aktualnej dyspozycji zawodników czy też postanowił pan promować Polaków?
- Nie pracuję w klubie, który ma promować Polaków, ale w klubie, który ma zwyciężać. Po sezonie będę rozliczany z wyników, nie z tego kogo i jak wypromowałem. Teraz akurat jest taki moment, że grają Drzyzga i Konarski, co nie znaczy, że w kolejnych spotkaniach nie wystawię alternatywnej szóstki.
Fabian Drzyzga to nadzieja polskiej siatkówki. Pana zdaniem ten zawodnik jest już gotowy do prowadzenia gry reprezentacji?
- Ja mogę określić tylko jego przydatność do swojego zespołu z Rzeszowa, nie chciałbym mówić o kadrze. Fabian bardzo fajnie wkomponowuje się w drużynę, ale przed nim, tak jak przed nami wszystkimi jest jeszcze dużo pracy, sporo rzeczy nie funkcjonuje jeszcze tak jak byśmy chcieli. Jedynym lekarstwem na te mankamenty jest czas, setki powtórzeń i działań, które doprowadzą do systematyczności.
* rozmawiała Ilona Kobus
** więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.