Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-10-27 14:30:26 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl

Wojciech Jurkiewicz: Nadzieja umiera ostatnia

Fot.: Magdalena Kudzia

Transfer Bydgoszcz przeżywa trudne chwile. Kompletnie przebudowany zespół z miasta nad Brdą jako jedyny nie ma na swoim koncie zwycięstwa. - Zadecydowały końcówki, w których radomianie byli lepsi - powiedział po meczu z Cerrad Czarnymi Radom szkoleniowiec bydgoszczan, Marian Kardas.

Bartłomiej Neroj (kapitan Cerrerdu Czarni Radom):


- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. Szczególnie po tych dwóch meczach z mistrzem i wicemistrzem Polski, w których nie ugraliśmy nawet seta. Ten pojedynek z Resovią napawał optymizmem, chociaż nie było tego widać po wyniku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że teraz też przyjeżdżamy na trudny teren. Jednak chcieliśmy walczyć, bo punkty są nam potrzebne. Cieszymy się, że udało nam się opanować nerwy po słabym pierwszym secie, zagraliśmy bardziej konsekwentnie w końcówkach.


Wojciech Jurkiewicz (kapitan Transferu Bydgoszcz):

- Gratuluję zespołowi z Radomia zdobycia kompletu punktów. To był bardzo ciężki mecz, trzy sety rozstrzygały się w końcówkach. I to przeciwnicy byli w nich lepsi. Cóż mogę więcej powiedzieć? Nadzieja umiera ostatnia.


Robert Prygiel (szkoleniowiec Cerrardu Czarni Radom):

- Przeogromnie się z tego zwycięstwa cieszymy, bo wygraliśmy na trudnym terenie, w bardzo dramatycznych okolicznościach. Równie dobrze mógł być wynik odwrotny. Jak się przegrywa lub wygrywa gładko 3:0 to sportowcy to na pewno mniej przeżywają. Dzisiejszy mecz wygraliśmy po bardzo ciężkim boju i z tego radujemy się podwójnie. Jak zwykle dużą mobilizacją było dla nas to, że byli z nami nasi kibice oraz sponsorzy. Pokazuje to, że siatkówka w Radomiu jest dla nich ważna. Za ich wsparcie zrehabilitowaliśmy się wygraną.


Marian Kardas (szkoleniowiec Transferu Bydgoszcz):

- Zapowiadałem, że ten mecz zapewne będzie nerwowy. Było to spotkanie z dużą ilością błędów z jednej i z drugiej strony. Na nasze nieszczęście tych błędów w samych końcówkach nie popełniła drużyna z Radomia i gratuluję im zwycięstwa. Jeżeli my, kiedy piłka jest na siatce i nikogo nie ma w bloku, robimy takie dwa błędy w postaci dotknięcia siatki to ciężko jest wygrać. Chyba już wszyscy w tej końcówce czwartego seta cieszyli się, że będzie tie-break. I tutaj mam pretensje do moich zawodników, że mówią, że siatki nie dotknęli a weryfikacja pokazuje co innego. Zadecydowały końcówki, w których radomianie byli lepsi.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane