Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-10-12 19:57:34 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna/transferbydgoszcz.pl

Niespodzianka w Bydgoszczy

W pierwszym starciu w bydgoskiej Łuczniczce zawodnicy Mariana Kardasa zmierzyli się z zespołem AZS Częstochowa. Siatkarze spod Jasnej Góry, zdecydowanie rozstrzygnęli dwie pierwsze partie spotkania na swoją korzyść, aby w następnej przegrać zaciętą końcówkę. Ostatnie słowo w tym spotkaniu mieli do powiedzenia siatkarze Marka Kardosa. W zwycięskim zespole najlepiej punktowali, odpowiednio: Miłosz Hebda (18 pkt.), Michał Kamiński (14 pkt.) oraz Michał Bąkiewicz (13 pkt.)

Pierwsze prowadzenie objął zespół Transferu po autowym ataku z szóstej strefy Hebdy – 4:3. Goście jednak bardzo szybko odwrócili wynik na swoją korzyść, a po skutecznych kontrach Kamińskiego wygrywali 7:4. Serię rywala przerwał Yasser Portuondo, popisując się udaną akcją, jednak ostatecznie na pierwszej przerwie technicznej 8:5 wygrywali częstochowianie. Po powrocie na parkiet rywale narzucili swój styl gry. Zdołali zbudować sześciopunktową przewagę (5:11), którą zespół trenera Kardasa probowal odrabiać. Wprawdzie po skutecznym ataku Bartosza Janeczka gospdoarze tracili już tylko trzy „oczka” (10:13), jednak na drugim czasie technicznym, to podopieczni Marka Kardosa wygrywali 16:11, po udanej akcji Bąkiewicza. Po wznowieniu gry częstochowianie zupełnie zdominowali grę, nie pozwalając bydgoszczanom na wiele. Do końca seta gospdoarze zdobyli już tylko dwa punkty. Ostatecznie po autowym zbiciu Wojciecha Jurkiewicza, rywale cieszyli się z wygranej w premierowej partii 25:13.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli goście, zagrywką punktował Hebda 2:5. Wprawdzie przed przerwą techniczną asem serwisowym popisał się Janeczek, jednak kolejną świetną akcją do trenerów obie ekipy sprowadził Bąkiewicz – 8:5. Po powrocie na boisko gospdoarzom udało się częściowo odrobić straty. Po skutecznym ataku Janeczka, czy chwilę później Miłosza Zniszczoła, strata Transferu wynosiła już tylko jeden punkt – 9:10. Rywale ponownie zdołali odskoczyć i to jednak oni byli wyraźnie stroną dominującą. Po autowym ataku Janeczka obie drużyny zbiegły do szkoleniowców, na drugi czas techniczny (16:12). Gospodarze nie mogli odnaleźć swojej gry, popełniając jednocześnie sporo błędów. Po jednym z nich, o czas poprosił trener Marian Kardas – 14:20. Wprawdzie bardzo dobrymi atakami popisywał się Zniszczoł, jednak pojedyncze udane akcje nie mogły pozwolić na odwrócenie losów tego seta. Atak po prostej Bąkiewicza dał siatkarzom AZSu zwycięstwo w drugiej partii 25:19 i prowadzenie w meczu 2:0.

Po dziesięciominutowej przerwie, bydgoszczanie zameldowali się na parkiecie. Dwa świetne bloki, błąd Kamińskiego i skuteczny atak Marcina Wiki dały gospodarzom prowadzenie 4:0. Pierwszy punkt dał swojej drużynie Hebda, jednak po skutecznym zbiciu Janeczka, o czas poprosił trener AZSu – 3:7. Po nim jego podopieczni odrobili dwa punkty, jednak kolejny udany atak Janeczka sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną – 8:5. Ten fragment zdecydowanie należał do atakującego Transferu, dzięki któremu przewaga wzrosła do pięciu „oczek”. Natsępnie, po kapitalnej zagrywce Janeczka, o przerwę poprosił szkoleniowiec zespołu z Częstochowy – 13:7. Lepszy powrót na parkiet zaliczyli goście, wykorzystując dwa błędy po stronie bydgoszczan i blokując atak Marcina Walińskiego – 13:10. Tym samym to trener Marian Kardas zdecydował się przerwać grę, prosząc o czas. Udało nam wrócić do czteropunktowej przewagi. Na drugim czasie technicznym wygrywaliśmy 16:12, po ataku ze środka Jurkiewicza. Po wznowieniu gry częstochowianie zaczęli odrabiać straty, a gdy Maikel Salas nie porozumiał się na środku z Jurkiewiczem objęli prowadzenie 19:18. O czas poprosił szkoleniowiec Transferu. Goście zdołali odskoczyć (21:18), jednak gospodarze zacięcie walczyli o odrobienie strat i ta walka się opłaciła – 22:22. Jako pierwsi piłkę meczową mieli akademicy, jednak gospodarzom udało się ją obronić i odwrócić wynik na swoją korzyść. Atak po prostej Janeczka dał siatkarzom z Bydgoszczy piłkę setową, a odsłonę zakończył Jurkiewicz, serwując asa – 26:24.

Transfer udanie rozpoczął czwartego seta. Po bloku na Hebdzie przewaga 3:1. Rywale jednak bardzo szybko odrobili straty i po bloku na Janeczku na tablicy wyników widniał już remis (4:4). Kolejny zanotowaliśmy tuż przed przerwą techniczną, jednak to zespół gospodarzy zbiegł na nią z prowadzeniem 8:7, po udanym ataku Walińskiego. Lepszy powrót na parkiet zaliczyli jednak częstochowianie, którzy najpierw wyrównali, a po autowym uderzeniu Janeczka mieli już dwa „oczka” przewagi – 10:8. Niewiele pomogła przerwa, o którą poprosił trener Marian Kardas. Częstochowianie przejęli przodownictwo w tym secie i nie zamierzali go oddawać. Gdy Vesely skutecznie zaatakował z przechodzącej piłki, obie drużyny zbiegły na przerwę techniczną przy stanie 16:13 dla AZSu. Obraz gry nie uległ zmianie, gdy sędziowie zarządzili powrót na boisko. Gospodarze przede wszystkim mieli problemy, aby przebić się przez blok rywali, a pojedyncze skuteczne ataki niewiele wnosiły. Piłkę meczową dał swojemu zespołowi Kamiński (24:19), a spotkanie ostatecznie zakończył błąd przejścia linii środkowej po stronie Transferu – 25:20.


Transfer Bydgoszcz - AZS Częstochowa 1:3 (13:23, 19:25, 26:24, 20:25)

Składy zespołów:

Transfer Bydgoszcz: Salas, Janeczek, Jurkiewicz, Zniszczoł, Wika, Portuondo, Bonisławski (L) oraz Sieńko, Waliński, Nowakowski

AZS Częstochowa: Kozłowski, Kamiński, Vesely, Kaźmierczak, Hebda, Bąkiewicz, Piechocki (L) oraz Murek, Kaczyński

MVP: Michał Bąkiewicz.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane