PlusLiga | 2013-09-17 13:21:09 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: azspw.com
Adrian Gontariu w sezonie 2013/2014 ma być liderem AZS Politechniki Warszawskiej. Rumun chce z najlepszej strony pokazać się polskim kibicom i pomóc swojemu nowemu klubowi w osiągnięciu sukcesów. - Wierzę, że będzie to dla mnie i kolegów z zespołu dobry rok - mówi.
PlusLiga nie jest Ci obca. W sezonie 2011/2012 broniłeś już barw polskiego zespołu - Asseco Resovii Rzeszów. Jak wspominasz tamten okres?
Adrian Gontariu: - Czas spędzony w Rzeszowie wspominam bardzo miło. Wszystko było tam zorganizowane perfekcyjnie. Stanowiliśmy prawdziwy kolektyw. Każdy był tak samo ważny dla drużyny, co miało olbrzymi wpływ na końcowy wynik. Z kolegami spotykaliśmy się nie tylko na treningach. Razem imprezowaliśmy, razem wychodziliśmy na kawę czy pizzę. Takie zgranie jest bardzo ważne.
Jedyna rzecz, która mi się nie podobała na Podkarpaciu to fakt, że nie miałem zbyt wielu okazji do gry.
Teraz z kolei wydaje się, że będziesz niekwestionowanym numerem jeden w ataku AZS Politechniki. Czego Ty sam oczekujesz przed nadchodzącym sezonem? Do dwóch razy sztuka?
- Wróciłem do Polski, bo chcę pokazać to, czego nie miałem okazji zaprezentować, grając w Resovii. Przyjechałem tutaj ponownie z założeniem gry jako pierwszy atakujący i chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że i teraz nie będzie o to łatwo. W podstawowej szóstce będzie wychodził ten, który po prostu będzie lepszy. Dam z siebie wszystko, choć tak naprawdę nieważne jest kto i ile będzie grał. Liczą się dobre wyniki całej drużyny.
Dlaczego wybrałeś Politechnikę? Miałeś propozycję gry w innych klubach?
- Chciałem grać w Politechnice, gdyż polską ligę uważam za jedną z najlepszych na świecie. Miałem inne propozycje, jednak teraz nie ma to dla mnie znaczenia. Myślę, że dokonałem słusznego wyboru i cieszę się ze swojej decyzji. Cenię sobie profesjonalizm polskich klubów, ludzi tu pracujących, ich wsparcie oraz podejście do zawodników. Oczywiście nie mogę pominąć również polskich kibiców, którzy kochają siatkówkę i swoich ulubionych siatkarzy. Mam wrażenie, że w Waszym kraju siatkówka jest sportem narodowym.
W sezonie 2013/2014 ponownie zagrasz w jednym zespole z Jurajem Zat'ko. Znacie się z VfB Friedrichshafen, z którym wywalczyliście mistrzostwo Niemiec. Czy miało to wpływ na Twoją decyzję?
- Kiedy ja dopinałem formalności związane z moim transferem do Politechniki, wiedziałem tylko, że z Jurajem prowadzone są rozmowy. Wtedy jeszcze nic nie było potwierdzone. To, że ze Słowakiem znamy się bardzo dobrze - od momentu wspólnej gry w Friedrichshafen przyjaźnimy się i jesteśmy w stałym kontakcie - z pewnością ułatwi mi pobyt w Warszawie. Z Jurajem wywalczyliśmy mistrzostwo Niemiec, dlatego mam nadzieję, że w tym sezonie zagramy równie dobre zawody w Politechnice (uśmiech).
* Rozmawiała Paulina Preś (azspw.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.