PlusLiga | 2013-04-08 22:38:48 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf. własna
Przez pierwsze dwa sety spotkania na warszawskim Torwarze mogło się wydawać, że podopiecznym trenera Nawrockiego będzie dość ciężko zakończyć rywalizację z Politechniką w trzech meczach. Jednakże po bardzo dobrej grze "stołecznych", która zaowocowała prowadzeniem 2-0, kolejne trzy partie "padły łupem" Skry. Mimo porażki z zespołem z Bełchatowa w starciu o V miejsce kończący się sezon jest sporym sukcesem debiutującego w roli pierwszego szkoleniowca - Jakuba Bednaruka oraz jego siatkarzy.
Spotkanie w Warszawie rozpoczęło się od zmiany w szeregach bełchatowskiej Skry, ponieważ Michał Bąkiewicz nabawił się kontuzji i w jego miejsce pojawił się Konstantin Cupković. Po ataku Dawida Dryi ze środka siatki Politechnika prowadziła 3-1, a chwilę później 5 punkt podopieczni trenera Bednaruka zdobyli po udanym bloku na Atanasijeviću (5-1) . Pierwsza przerwa techniczna w tym secie to pięciopunktowe prowadzenie Akademików z Warszawy. Po czasie przewaga „stołecznych” stale rosła, as serwisowy Fabiana Drzyzgi dał im prowadzenie 10-4, jednakże Skrze udało się odrobić kilka punktów, a o czas poprosił szkoleniowiec ekipy warszawskiej (11-8). Na drugiej przerwie technicznej Politechnika prowadziła 16-12 po kole lejnym skutecznym ataku Dawida Dryi. Po tym, jak Atanasijević został powstrzymany na skrzydle przez potrójny blok rywali, czas wziął Jacek Nawrocki, ale jak się okazało przewaga jaką wypracowała sobie Politechnika była dla zawodników już niemożliwa do odrobienia. 14 „oczko” dla żółto-czarnych” zdobył Cupković, ale set należał do przeciwnika, który po ataku Macieja Pawlińskiego zdobył 25 punkt (25-18).
Partia druga to z początku walka praktycznie „punkt za punkt”. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli bełchatowianie po udanym bloku Cupkovića i Plińskiego na Pawle Siezieniewskim (6-8) . Po powrocie na parkiet Skra utrzymywała kilku-punktową przewagę, po długiej akcji punkt dla swojej drużyny zdobył Mariusz Wlazły (8-12), a na czasie techniczny podopieczni trenera Nawrockiego prowadzi 16-11 po kolejnym ataku Wlazłego. 16 punkt dla warszawian zdobył Maciej Pawliński, ale chwilę później Politechnika przegrywała już 16-21 i o przerwę zmuszony był poprosić trener gospodarzy. W polu serwisowym w końcówce seta pojawił się Paweł Adamajtis i dzięki jego zagrywkom Politechnika doprowadziła do wyrównania 23-23. 24 „oczko” „AZS-iacy” zdobyli po kolejnym bloku na Mariuszu Wlazłym, a ostatnie słowo należało do Adamajtisa, który nie wstrzymał ręki na zagrywce , po której piłka nie wróciła już na stronę gospodarzy, bowiem libero bełchatowskiej Skry miał duże problemy z jej przyjęciem.
Wynik w trzeciej odsłonie atakiem „z krótkiej” otworzył Maciej Zajder, ale praktycznie do pierwszej przerwy technicznej trwała bardzo wyrównana walka. Po ataku Cupkovića z wykorzystanie rąk rywali Skra prowadziła 8-6. 13 punkt dla przyjezdnych zdobył Michał Winiarski, a jego zespół na kolejnym czasie technicznym prowadził 16-12. W końcówce prowadzenie bełchatowian urosło już do siedmiu punktów po asie serwisowym Mariusza Wlazłego (16-23) . Ostatecznie Skra triumfowała w tej partii 25-17 po uderzeniu atakującego Politechniki poza plac gry.
Kolejny set również rozpoczął się od zaciętej walki z obu stron siatki, po ataku Pawła Siezieniewskiego był remis 3-3, a na przerwie technicznej „górą” była Skra 8-7. Po skutecznym ataku Adamajtisa „Inżynierowie” objęli prowadzenie 10-9, ale chwilę później po niedokładnym przyjęciu warszawian punkt z piłki przechodzącej 14 „oczko” dla swojej drużyny zdobył Karol Kłos (12-14). Kolejna przerwa techniczna to czteropunktowe prowadzenie gości z Bełchatowa, którzy w tym fragmencie gry grali bardzo pewnie i nie popełniali praktycznie błędów. 15 punkt dla swojego zespołu atakiem z lewego skrzydła zdobył Krzysztof Wierzbowski, ale rywale doprowadzili tego seta do końca i wygrali 25-17 doprowadzając do rozstrzygającego seta.
Tie-break rozpoczął się od asowej zagrywki Zajdera oraz ataku Konstantina Cupkovića w taśmę (2-0).Przy prowadzeniu Politechniki 5-2 o czas poprosił szkoleniowiec Skry, po którym jego podopieczni doprowadzili do remisu. Następnie walka toczyła się „punkt za punkt”, po ataku Zajdera ze środka Politechnika prowadziła 10-9, a po uderzeniu Macieja Pawlińskiego po bloku rywali „stołeczni” mieli już dwa punkty przewagi i o drugi czas w tej partii poprosił Jacek Nawrocki (11-9). W końcówce tie-breaka zablokowany na lewym skrzydle został Pawliński (12-13), a następnie Daniel Pliński zablokował na środku swojego vis-a-vis Dawida Dryję. Mecz zakończył się skutecznym atakiem Michała Winiarskiego z kontrataku, po którym Skra wygrała 15-13 oraz cały mecz w stosunku 3-2, kończąc tym samym rywalizację o V miejsce.
AZS Politechnika Warszawska - PGE Skra Bełchatów 2-3 (25-18; 25-23; 17-25; 17-25; 13-15)
Składy zespołów:
Politechnika: Pawliński, Szymański, Zajder, Drzyzga, Siezieniewski, Dryja, Potera (l) oraz Adamajtis, Stafanović i Wierzbowski.
Skra: Woicki, Bąkiewicz, Kłos, Winiarski, Pliński, Atanasijević, Zatorski (l) oraz Cupković, Boninfante i Wlazły.
MVP wybrany został Michał Winiarski
Stan rywalizacji w play-off o piąte miejsce: 3-0 dla Skry Bełchatów
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.