PlusLiga | 2013-04-08 01:29:30 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
W pierwszym finałowym meczu ZAKSA Kedzierzyn-Koźle pokonała 3:0 Resovię Rzeszów. Z występu ZAKSY bardzo zadowolony był Serhiy Kapelus, który wchodził na parkiet za Fontelesa. - Dzisiaj byliśmy lepsi i mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach też będziemy lepsi – powiedział po meczu.
Wynik 3:0, to chyba zaskakująco wysoki rezultat, jaki pójdzie w Polskę?
Serhiy Kapelus: - Też nie oczekiwałem, że będzie 3:0. Oczywiście wierzyłem, że dzisiaj wygramy. Dobrze zagraliśmy, myślę że dużo lepiej od Resovii. Tym samym mamy wynik 3:0, który dla mnie jest super.
Jak oceniłby Pan dzisiejszą atmosferę na trybunach? Chyba była trochę inna od tej na poprzednich meczach?
- Nasi kibice zawsze dobrze kibicują na naszej hali i zawsze jest fajna atmosfera. Ale oczywiście - są to finałowe mecze i wydaje mi się, że dzisiaj było trochę głośniej i było czuć, że kibice byli bardziej podnieceni. To nam, siatkarzom pomaga.
Dzisiaj można było odnieść wrażenie, że te emocje z trybun przeniosły się na was i sprawialiście wrażenie bardziej zmotywowanych od zawodników Resovii. Chyba, że to tylko takie wizualne wrażenie?
- Tak jak pan powiedział, to może być tylko takie wizualne wrażenie. Zaczęliśmy dobrze od pierwszych piłek i od razu pokazaliśmy, że będziemy walczyć i łatwo zwycięstwa nie oddamy. Było widać, że wyszliśmy wygrać i tak trzeba robić, bo to jest finał, w którym są dwa najlepsze w tym sezonie zespoły i każdy z nich potrafi zagrać bardzo dobry mecz. Dzisiaj byliśmy lepsi i mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach też będziemy lepsi.
W których elementach siatkarskich przewyższaliście dzisiaj swoich przeciwników?
- Przede wszystkim lepszy był u nas atak, ale myślę, że każdy element dobrze funkcjonował. Ogólnie zagraliśmy bardzo dobry mecz i trudno wyróżnić jakiś jeden element. Mam nadzieję, że kolejne mecze też będą dobre.
Czy trener Castellani musiał stosować jakieś zabiegi psychologiczne, żeby was zmotywować odpowiednio, czy sama ranga spotkania wystarczyła i trener mógł podejść do meczu, jak do każdego innego?
- Trener do każdego meczu podchodzi, jak do bardzo ważnego. Oczywiście, że odróżniają się mecze finałowe i półfinałowe od tych w zasadniczej rundzie. Z tego, co teraz już wiem, on do każdego meczu podchodzi bardzo poważnie i robi wszystko, żebyśmy zawsze wygrywali. W dzisiejszym meczu bardzo starał się nas zmotywować, ale myślę, że wszyscy zawodnicy i tak są mocno zmotywowani i wydaje mi się, że z tym nie powinniśmy mieć problemów.
Często tak bywa, że po zwycięstwie 3:0, na drugi dzień trudno utrzymać ten poziom motywacji, a z kolei przeciwnicy lubią się obudzić. Czy nie obawia się Pan tego?
- Tak bywa, ale my rozumiemy, że jutro nie będzie łatwo. Wiemy, że Resovia będzie grała agresywniej i będzie chciała wygrać mecz. Wiem, że nikt z chłopaków nie myśli, że jutro będzie łatwo i że tak sobie wyjdziemy na parkiet i będzie 3:0. Wszyscy nastawiają się na bardzo ciężki mecz. Nieważne, czy mecz będzie trwał 2 lub 2,5 godziny, czy będą 4 lub 5 setów. Ważne, żeby jutro wygrać.
* Rozmawiał Krzysztof Wilk, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.