Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-04-07 16:45:12 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl

Maciej Dobrowolski: Jesteśmy w stanie obronić tytuł

Fot.: Magdalena Kudzia

Maciej Dobrowolski, rozgrywający Asseco Resovii, ma za sobą grę w sześciu finałach mistrzostw Polski, które zawsze kończył złotym medalem. Tak było przez pięć lat w barwach PGE Skry Bełchatów i w ub. sezonie w Asseco Resovii. Teraz ten 36-letni zawodnik staj przed szansą podtrzymania zwycięskiej złotej passy. - Bardzo chciałbym zdobyć złoty medal i zrobię wszystko, żeby tak się stało – mówi i dodaje: - Uważam, że Resovia jest w stanie obronić mistrzostwo Polski.

Trenerem ZAKSY jest dobrze panu znany Daniel Castellani, który również w Polsce nie przegrał do tej pory żadnego finału PlusLigi…

Maciej Dobrowolski: - Na pewno dobrze się znamy, bo Daniel był moim trenerem przez parę lat w Bełchatowie i razem wygrywaliśmy finały ze Skrą. Spotkaliśmy się już także po dwóch stronach siatki. On wygrał w tym sezonie Puchar Polski, a ja miałem przyjemność pokonania i wyeliminowania Fenerbahce Stambuł, gdzie on był trenerem w ub. sezonie. Miło będzie się znów spotkać, ale z pierwszym gwizdkiem wszelkie uśmiechy i radości odejdą na bok, bo najważniejszy będzie wynik zespołu.

Czy emocje i adrenalina są teraz takie same jak przed rokiem, kiedy zaczynaliście finałową rywalizację ze Skrą?

- Na pewno inne, bo to był zupełnie inny sezon, aczkolwiek też jesteśmy na razie w tym samym miejscu, w którym byliśmy w zeszłym roku i mam nadzieję, że będziemy w stanie zakończyć zwycięsko rywalizację z ZAKSĄ. W tym sezonie te dwa zespoły były mimo wszystko najsilniejsze i spotkały się ze sobą najpierw w finale Pucharu Polski, a teraz w finale ligi. Obie drużyny są po przejściach, bo my mieliśmy bardzo ciężką rywalizację w ćwierćfinale i półfinale. ZAKSA z kolei do samego końca grała w Lidze Mistrzów, a później przecież też rywalizowała z Jastrzębskim Węglem. Mam nadzieję, że będzie to pasjonujący i ładny finał.

Czy nie jest trochę zaskoczeniem to, że w tym wielkim finale po raz pierwszy w historii grają zespoły z 3 i 4 miejsca po rundzie zasadniczej?

- To tylko świadczy o tym, jak wyrównana była ta rywalizacja. Przedsezonowi faworyci solidarnie tracili punkty z tymi teoretycznie słabszymi zespołami. Daleki jestem od oceniania, czy ta liga podniosła swój poziom, czy nie. Zdecydowanie można jednak stwierdzić, że jest to jeden z najciekawszych, jak nie najciekawszy sezon od wielu lat. Tak naprawdę na początku wydawało się, że są cztery zespoły, które włączą się do walki o mistrzostwo Polski. Pozytywnie zaskoczyły Bydgoszcz i Warszawa, pojawiło się kilka niespodzianek na przestrzeni całej rundy zasadniczej, no i wielkie emocje od samego początku play-off. Tak więc mamy naprawdę bardzo fajny sezon i oby tak było również w finale.

Rywalizację zaczynacie od dwóch meczów na wyjeździe, a do tej pory różnie wam szło na obcych halach.

- Zawsze ten pierwszy mecz play-off jest ciężki dla gospodarzy i na pewno dla ZAKSY łatwy nie będzie, chociaż w Bydgoszczy wygraliśmy drugie spotkanie w tej półfinałowej serii z Delectą. U siebie gramy bardzo dobrze i to potwierdzamy przez cały sezon i wierzę, że teraz też tak będzie. Żeby osiągnąć sukces musimy wygrać na wyjeździe, a czy to zrobimy w 1., 2., czy 5. Meczu - przy założeniu, że wygramy oba u siebie, to już takiego znaczenia nie ma. Bardzo byśmy chcieli przywieźć korzystny rezultat z Kędzierzyna, ale wynik jest otwarty i możemy zarówno wrócić ze zwycięstwami, jak i porażkami. Tak naprawdę będą decydowały taktyka, przygotowanie i dyspozycja dnia.


* więcej w serwisie PlusLiga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane