PlusLiga | 2013-03-29 05:44:17 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
W kolejnym półfinałowym meczu MP ZAKSA pokonała 3:2 Jastrzębski Węgiel. MVP meczu wybrano Grzegorza Pilarza, który dał bardzo dobre zmiany i poderwał swój zespół, gdy ten przegrywał już 0:2. - Dwa ostatnie sety były już pod naszą pełną kontrolą - podsumowuje wygrane spotkanie z Jastrzębiem rozgrywający ZAKSY, Grzegorz Pilarz.
Który to jest Pana tytuł MVP w PlusLidze?
Grzegorz Pilarz: - Oj nie wiem, naprawdę nie wiem - w PlusLidze gram już wiele sezonów. Na pewno nie pierwszy.
Jak to się stało, że Jastrzębie miało was już "na widelcu", bo wygrało już 2 pierwsze sety, a potem zadziałało stare siatkarskie porzekadło, że "kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3"? Co Pana zdaniem odmieniło losy tego meczu - oczywiście oprócz Pana osoby?
- Uważam, że po tych dwóch przegranych setach zespół potrzebował "iskierki", która pozwoli mu uwierzyć, że może grać na swoim wysokim poziomie i że może wygrać spotkanie. W trzecim secie udało się przełamać przeciwników i wtedy wszyscy wrócili do swojego wysokiego poziomu gry. Myślę, że dwa ostatnie sety były pod naszą pełną kontrolą. Zespół zaczął grać, przyjmować, zagrywać. Uwierzył w to, że potrafi grać, a graliśmy świetnie przez cały sezon. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, że potrafimy grać w siatkówkę i od trzeciego seta pokazaliśmy to.
Teraz gracie bardzo często ważne spotkania, które można nazwać "meczami o wszystko". Jak wykrzesać z siebie maksymalny poziom motywacji na każdy mecz?
- Powiem szczerze, że w tym sezonie trochę tych meczów o stawkę zagraliśmy. Każdy z nas w swoim życiu sportowym zagrał ich już kilkadziesiąt, a może i kilkaset i jakoś sobie z tym radzimy. Zdajemy sobie sprawę, że cały rok pracowaliśmy, żeby zagrać w finale i zdobyć Mistrzostwo Polski i głupio by było jedną porażką przekreślić naszą pracę i cały nasz dotychczasowy wysiłek. Dlatego dzisiaj cieszymy się, że udało się zwyciężyć. Przed nami jednak dużo grania. Miejmy nadzieję, że jutro uda się od samego początku zagrać na swoim poziomie i zakończyć naszą rywalizację tutaj. Powiem szczerze, że byłoby to wskazane.
Czy jutro jesteście w stanie wzajemnie się czymś zaskoczyć? Czy znacie się już tak dobrze, że tylko dyspozycja dnia i zaangażowanie będą decydować?
- Z zespołem z Jastrzębia rozegraliśmy w tym sezonie tyle różnych meczów i sparingów, że nic nas nie zaskoczy i nic się nie zmieni. Myślę, że dyspozycja dnia poszczególnych zawodników, jak i całego zespołu, decydować będzie o tym, jak ten mecz będzie jutro wyglądał i kto wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko. Myślę, że o zaskoczeniu nie będzie mogło być tutaj mowy.
Kto Pana zdaniem rozpocznie jutro w ZAKSIE na rozegraniu?
- Nie chciałbym przewidywać. Mamy świetnego trenera, który jest świetnym fachowcem. Jestem pewien, że podejmie słuszną decyzję, która będzie najlepsza dla całego zespołu i że przyniesie to efekt.
*Rozmawiał Krzysztof Wilk, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.