Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-03-21 17:25:23 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: delectabydgoszcz.pl

Wojciech Jurkiewicz: Jedziemy zwarci i gotowi

Fot.: Anna Gumowska

Bydgoszczanie przygotowują się do dwóch kolejnych meczów półfinałowych z Asseco Resovią. Już dziś wieczorem wyruszają w podróż do Rzeszowa - Waga obu spotkań będzie bardzo zbliżona - mówi kapitan naszej drużyny, Wojciech Jurkiewicz.

Rywalizację z Asseco Resovią Rzeszów rozpoczęliście od dwóch meczów na własnym parkiecie. Zgodzisz się, że prócz siatkarskiej wojny, było to też święto w Łuczniczce?

Wojciech Jurkiewicz: - Na pewno święto dla kibiców i też dla nas, bo byliśmy, może nie tyle co zaskoczeni, bo spodziewaliśmy się frekwencji i tego, jak to będzie wyglądało, ale było naprawdę bardzo.... bardzo nie tak, jak do tej pory. Było to coś nowego, co w tym sezonie zdarza się już po raz któryś i miejmy nadzieję, że to będzie taki trend na przyszłość i tak będą wyglądały mecze, bo przy takiej publiczności zupełnie inaczej też podchodzi się do meczu, adrenalina wydobywa się jeszcze bardziej. Także życzyłbym sobie i nam wszystkim, żeby te spotkania – nawet w przyszłym sezonie – wyglądały tak jak te półfinałowe i też myślę, że jak te mecze z Jastrzębskim i ze Skrą Bełchatów w trakcie sezonu. Troszkę nie do końca wyszło nam to, co sobie planowaliśmy, bo niestety ten drugi mecz zakończył się porażką i jesteśmy w trochę trudniejszej sytuacji, ale myślę, że to nas nie załamało.

Teraz czekają was mecze na równie gorącym terenie. Z jakim nastawieniem jedziecie do Rzeszowa?

- Zwarci i gotowi, bo już nie ma innego wyjścia. Jedziemy tam na pewno na dwa bardzo ciężkie mecze, ale z nadzieją, że przynajmniej w jednym uda nam się wyjść zwycięsko i dalej będziemy walczyć. Na pewno łatwo nie będzie. Już w tych meczach ćwierćfinałowych Resovii ze Skrą było widać, co znaczy atut własnego boiska i Rzeszów u siebie będzie na pewno dużo groźniejszy. Nikt z nas nie dopuszcza do siebie myśli, że możemy tam przegrać dwa mecze. Także jesteśmy bardzo zmotywowani i pełni wiary i nadziei.

W rywalizacji jest 1:1. Jak sądzisz, który mecz będzie trudniejszy: ten pierwszy, bo tak naprawdę „zabawa” zaczyna się od nowa czy ten drugi, bo jedna z drużyn będzie pod ścianą?

- Myślę, że obydwa spotkania będą równie trudne. Początek pierwszego będzie na pewno dość nerwowy z jednej i z drugiej strony, ale myślę, że będą to dwa mecze o podobnej wadze. To pierwsze zdecyduje o tym, kto będzie bliżej tego finału, a kto będzie pod ścianą. To drugie będzie decydującym spotkaniem dla jednej bądź drugiej drużyny. Dla jednej drużyny będzie już przepustką do finału, także myślę, że waga obu spotkań będzie bardzo zbliżona.

*Rozmawiała: Anna Falk
**więcej na: delectabydgoszcz.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane