PlusLiga | 2013-03-08 20:20:14 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna/ azsczestochowa.pl
W rywalizacji o 9. miejsce w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi walczą drużyny z Olsztyna i Częstochowy. Podobnie jak w meczu rozegranym w Olsztynie, górą okazali się zawodnicy Marka Kardosa. Potrzebowali oni również czterech partii, aby mecz zakończyć korzystnym dla siebie wynikiem. Najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole gospodarzy okazał się Grzegorz Bociek, zapisując na koncie swojego zespołu 18 "oczek".
Początek spotkania obie drużyny rozpoczęły od równej gry. Nieznaczne jednopunktowe prowadzenie po autowej zagrywce Grzegorza Boćka na pierwszym czasie objęli zawodnicy Indykpolu AZS Olsztyn. Po wznowieniu gry olsztynianie, dzięki skutecznej zagrywce Wojciecha Ferensa odskoczyli na trzy oczka (12:9). Trener Marek Kardos nie czekając na dalszy rozwój wypadków poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Przerwa w grze sprawiała, że częstochowianie zaczęli skuteczniej atakować i blokować. Jednak na drugą pauzę po ataku z lewego skrzydła Bartosza Krzyśka to zespół z Warmii i Mazur schodził z dwoma punktami przewagi (16:14). W końcówce AZS Częstochowa zdołał doprowadzić do remisu (17:17), dzięki punktowej zagrywce Dawida Murka. Do stanu (20:20) toczyła się walka punkt za punkt. Następnie inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, którzy skutecznie grali w kontrze. Ostatni punkt zdobył Adrian Hunek zatrzymując na środku Wojciecha Sobalę (25:21).
Kolejny set podobnie jak wcześniejszy rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Przed pierwszym czasem podopieczni Radosława Panasa wypracowali dwa punkty przewagi. Po wznowieniu gry Akademicy szybko odrobili te straty i doprowadzili do remisu (9:9). Niestety proste błędy sprawiły, że olsztynianie w krótkim czasie objęli prowadzenie (14:11), a chwilę później (16:11). Biało-zieloni w końcówce, dzięki zagrywce Srecko Lisinaca zniwelowali różnicę punktową do dwóch oczek (18:20). Jednak ostatnie słowo należało do gości, którzy rozstrzygnęli losy tej partii na swoją korzyść (25:20).
Trzecia partia od pierwszego gwizdka toczyła się punkt za punkt. Chwilę przed pierwszą przerwą techniczną dwa punkty przewagi zdołali wypracować zawodnicy AZS-u Olsztyn. Ostatni punkt przed pauzą zdobył Piotr Gruszka (8:6). W dalszej części tego seta warunki gry dyktowali olsztynianie (10:13). Akademicy spod Jasnej Góry nie poddali się bez walki. dzięki skutecznemu blokowi głównie Lisinaca tracili do przeciwnika zaledwie jeden punkt (15:16). Po czasie częstochowianie niesieni dopingiem swojej publiczności przejęli inicjatywę na parkiecie. Z kolei goście zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych. Siatkarze AZS-u Częstochowa do końca utrzymali koncentrację i wygrali tego seta (25:19). Ostatni punkt z drugiej linii zdobył Miłosz Hebda.
Set numer cztery lepiej rozpoczął się dla drużyny Indykpolu AZS Olsztyn. Dobre zagrywki Piotra Gruszki dały im prowadzenie(6:1). Szkoleniowiec biało-zielonych nie czekając dłużej zdecydował się na zmianę. Miejsce Grzegorza Bocka zajął Michał Kaczyński. Niestety na pierwszej pauzie podopieczni Radosława Panasa prowadzili pięcioma punktami (8:3). Po krótkiej przerwie biało-zieloni wyszli na boisko z nową siłą. Przełożyło się to na lepszą skuteczność w ataku. Do tego świetną serią zagrywek popisał się kapitan Akademików, Dawid Murek, dzięki któremu to częstochowianie objęli prowadzenie (10:8). Gospodarze utrzymali swój rytm gry i na drugim czasie prowadzili (16:13). Niestety jedna kontrowersyjna decyzja sędziów, którzy doszukali się błędnego ustawienia częstochowian sprawiła, że gospodarze stracili swoją przewagę. Po nerwowej końcówce granej na przewagi ostatecznie lepsi okazali się Akademicy z Częstochowy (28:26). Tym samym częstochowianom udało się odnieść pierwsze zwycięstwo na nowej hali przy ulicy Żużlowej 4 od początku sezonu.
Wkręt-Met AZS Częstochowa – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:21, 20:25, 25:19, 28:26)
Składy drużyn:
Wkręt-Met AZS Częstochowa: Hunek, Lisinac, Stelmach, Murek, Hebda, Bociek, Piechocki (L0 oraz Bik (L), Marcyniak, Kaczyński, Szlubowski,
Indykpol AZS Olsztyn:Herman, Ferens, Gruszka, Sobala, Hain, Krzysiek, Żurek (L) oraz Obrębski, Gunia, Łukasik, Skup, Gunia.
MVP: Srećko Lisinac.
Stan rywalizacji: 2:0 dla Wkręt-Met AZS Częstochowa.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.