PlusLiga | 2013-03-05 11:17:02 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
- Jesteśmy w półfinale i to jest najważniejsze. Teraz wszyscy zaczynamy od zera. Po niedzielnym meczu naprawdę nabrałem optymizmu - powiedział rozgrywający Jastrzębskiego Węgla Simon Tischer, po zakończeniu rywalizacji z Effectorem Kielce.
Piąty mecz ćwierćfinałowy z Effectorem Kielce był dla Jastrzębskiego Węgla najważniejszą potyczką sezonu?
Simon Tischer: - Myślę, że tak. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z wagi tego pojedynku, ale też wiedzieliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę znacznie lepiej, niż zagraliśmy w Kielcach. Szczegółowo przeanalizowaliśmy zapis tych meczów i głęboko pochyliliśmy się na tym, co tam się stało.
A co się stało?
- W ogóle nie graliśmy tego, co założyliśmy. Rywale dostrzegli, że idzie nam jak po grudzie i postawili wszystko na jedną kartę. A że grali na kompletnym luzie, wszystko im wychodziło. My za to, zupełnie nie wiem dlaczego i do dziś tego nie rozumiem, mieliśmy coraz bardziej sztywne nogi, zablokowaliśmy się.
Siatkarze Jastrzębia zwracali w wywiadach uwagę na to, że Kielce to dla nich bardzo niewygodny teren. Może zadziałała podświadomość?
- Mogło tak być. Ten pierwszy mecz zaczęliśmy źle, ale ostatecznie mogliśmy rozstrzygnąć go na swoją korzyść. W drugim zgubiło nas to, że za bardzo chcieliśmy wygrać, szybko zakończyć całą rywalizację i w ogóle nam nie szło. Wszyscy jak jeden mąż zawiedliśmy, nie potrafiliśmy zawalczyć o zwycięstwo. W piątym spotkaniu byliśmy już sobą, a nasi fantastyczni kibice ponieśli nas do zwycięstwa. Jesteśmy ostatecznie w półfinale i to jest najważniejsze. Teraz wszyscy zaczynamy od zera. Po niedzielnym meczu naprawdę nabrałem optymizmu.
więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.