Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-03-04 11:47:34 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: assecoresovia.pl/

Mecz o wszystko

Fot.: Magdalena Kudzia

O godz. 18.00 siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii podejmą w hali Podpromie wicemistrza PGE Skrę Bełchatów w piątym decydującym meczu ćwierćfinału PlusLigi. Stawka tego pojedynku jest ogromna. Porażka właściwie przekreśli cały sezon, a wygrana da awans do półfinałów i przedłuży szanse na mistrzowski tytuł.

- Musimy podejść do tego decydującego o losach awansu spotkania z myślą, że możemy grać dobrze i że jesteśmy w stanie pokonać Skrę – mówi Jochen Schöps, atakujący Asseco Resovii i dodaje - Teraz wszystko rozstrzygnie się w tym jednym meczu. Oba zespoły mają równe szanse na zwycięstwo z tym, że my mamy dodatkowy bonus w postaci hali Podpromie – stwierdza niemiecki atakujący mistrzów Polski, którzy zdają sobie sprawę z ogromnej wagi tego pojedynku. - To będzie dla nas takie spotkanie, jak decydujący mecz w pucharze. Tutaj każdy musi dać z siebie wszystko i maksymalnie pomóc drużynie. Wydaje mi się, że publiczność powinna być naszym dodatkowym atutem, ale jak to się wszystko potoczy, to już zobaczymy na meczu. Na pewno kluczem do sukcesu będzie nasza skuteczna gra na zagrywce i dobre przyjęcie. Musimy również znaleźć sposób na zatrzymanie Aleksandara Atanasijevicia, który sprawił nam tyle problemów w meczach w Bełchatowie. Wiemy, że Skra narzuci nam dużą presję na zagrywce, że będą sporo ryzykowali w tym elemencie i że my musimy sobie poradzić z tą sytuacją poprzez ustabilizowanie naszej gry w przyjęciu i ataku. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do tej rywalizacji. Będziemy chcieli udowodnić, że potrafimy być odporni psychicznie i radzić sobie z presją – mówi Schöps.

Resoviacy po dwóch dniach treningów w Krośnie (hala Podpromie była zajęta przez łuczników, którzy rywalizowali w mistrzostwach Europy) od soboty trenowali już w Rzeszowie. – Nie ma co narzekać na tą sytuację, bo to byłoby tylko takie szukanie alibi – mówi Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii i dodaje. – Nic się nie stało, że wyjechaliśmy z Rzeszowa. Byliśmy przez dwa dni wszyscy razem i mam nadzieję, że to zaprocentuje dobrą grą na boisku. Na pewno adrenalina pójdzie w górę, bo to jest mecz o wszystko. Emocji i nerwów na pewno nie zabraknie tym bardziej, że to jedno spotkanie teraz rozstrzygnie o awansie. To trochę będzie też loteria, dlatego musimy spokojnie wyjść na boisko i grać swoje nie stresując się nawet po 2-3 przegranych piłkach z rzędu. Jak to się nam uda, a do tego jeszcze każdy z nas będzie podtrzymywał kolegów z zespołu i wspierał się nawzajem, to powinno być dobrze – stwierdza Achrem.

Siatkarze z Rzeszowa zapomnieli już o ostatnich dwóch przegranych meczach w Bełchatowie. - Za błędy się niestety płaci i my zapłacimy właśnie piątym spotkaniem w Rzeszowie – mówi Maciej Dobrowolski, rozgrywający mistrzów Polski. - Mam nadzieję, że w poniedziałek zagramy na tyle mądrze, że to spotkanie zakończymy zwycięsko. My naprawdę nie gramy źle, tylko popełniamy za dużo błędów w nieodpowiednich momentach. Jesteśmy w niezłej dyspozycji. Skoro potrafiliśmy dwa razy wygrać u siebie, to teraz też nie popadajmy nagle w pesymizm, że nie jesteśmy w stanie zwyciężyć ze Skrą. Oczywiście trzeba znów stwierdzić, że na wyjeździe gra się nam ciężej i w Bełchatowie było dużo trudniej niż na Podpromiu przy własnych kibicach. W związku z tym Skra dokonała tego, czego my w dwóch pierwszych meczach. Myślę, że różnica między naszymi zespołami jest bardzo nieduża. Wyniku nie obstawię, ale wierzę w to, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać i bardzo bym chciał, żeby tak było – mówi Dobrowolski, który podobnie jak cały zespół liczy na wsparcie kibiców.

- To jest na pewno bardzo ważny moment sezonu i taki egzamin dojrzałości tego zespołu, który pokaże, czy jesteśmy w stanie przejść tę drabinkę play-off i ponownie włączyć się do walki o mistrzostwo Polski – mówi Maciej Dobrowolski. - Bardzo liczymy na wsparcie naszych kibiców. Gorąco wierzę w to, że postawimy Skrze nasze umiejętności i wszystko to, co będzie nam potrzebne. W takim meczu rzucimy wszystko co mamy najlepsze, ale to jest tylko sport i nie mogę obiecać, że na pewno wygramy. Zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Jestem dobrej myśli, bo u siebie gramy dobrze. W tym sezonie już trzy razy wygraliśmy na Podpromiu ze Skrą i to jest dobry prognostyk – kończy rozgrywający Asseco Resovii.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane