Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-03-03 20:37:03 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Jastrzębianie w półfinale!

Fot.: Sylwia Kuś

Piątym meczem, przed własną publicznością jastrzębianie zakończyli niełatwy pojedynek z kieleckim Effectorem o awans do półfinału PlusLigi. Tam na rywala czekała już Zaksa Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni trenera Bernardiego nie pozwolili sobie dzisiaj na wpadkę i łatwo pokonali zespół z Kielc.

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanych i zaciętych wymian po obu stronach siatki. Skutecznością odznaczał się Danger, ale po drugiej stronie siatki pierwsze skrzypce grał niezawodny Łasko. Na pierwszej przerwie technicznej trzy punkty przewagi po błędach gości mieli gospodarze (8:5). Po powrocie na plac gry różnica punktowa w dalszym ciągu się utrzymywała. Zagranie Kubiaka blok-aut zmusiło trenera Daszkiewicza do przywołania do siebie swoich podopiecznych (12:8). Reprymenda kieleckiego szkoleniowca pomogła jego siatkarzom, którzy już po chwili doprowadzili do remisu po 12. Gospodarze nie zamierzali jednak popełniać błędów z poprzednich dwóch spotkań i błyskawicznie powrócili do prowadzenia w tym secie (14:12). Druga przerwa techniczna to trzy punkty przewagi Jastrzębskiego Węgla po skutecznym bloku na Kokocińskim (16:13). Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do końcowych momentów tej partii, kiedy to jastrzębianie nieco podkręcili tempo wygrywając ostatecznie 25:19.

Druga partię lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy dzięki skuteczności Dangera osiągnęli dwa punkty przewagi nad gospodarzami (0:2). Również na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli goście, prowadząc 6:8 po ataku Kubańczyka na czystej siatce. Przewaga podopiecznych trenera Daszkiewicza wzrosła aż do pięciu oczek po prostych błędach gospodarzy i dwóch asach serwisowych Roberta Milczarka (8:13). Udane zagrania Bontje zmusiły kieleckiego szkoleniowca do poproszenia o czas dla swojej ekipy (12:14). Na drugiej przerwie technicznej Effector nadal miał trzy punkty przewagi nad rywalem po udanym zagraniu Penczeva. Po powrocie na boisko jastrzębski team szybko zabrał się za odrabianie strat, by już po chwili doprowadzić do remisu (po 19). Od tego momentu toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. W ostateczności górą okazali się gospodarze, którzy wygrali drugą partię po błędzie Dangera w polu serwisowym (25:22).

Trzeci set, podobnie jak partia inauguracyjna, rozpoczął się od wyrównanej walki. Obie ekipy odpowiadały sobie podobnymi zagraniami. Na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę mieli goście po skutecznym bloku na Holmesie (7:8). Podopieczni trenera Bernardiego doskonale wiedzieli jaką stawkę ma ten set i nie pozwalali rywalom na powiększenie tej skromnej przewagi. Dwa błędy po stronie kieleckiej ekipy pozwoliły jastrzębianom na dwupunktową "ucieczkę". Druga przerwa techniczna to już trzy punkty przewagi Jastrzębskiego Węgla po udanym zagraniu Łaski (16:13). Kielczanie próbowali jeszcze dzielnie dotrzymywać kroku gospodarzom, ale uniemożliwiał im to skuteczny blok siatkarzy Bernardiego. Sytuacji nie poprawiły także dwie przerwy wykorzystane przez trenera Daszkiewicza. Ostatecznie trzeci set padł łupem gospodarzy po ataku ze środka Bontje (25:18).

Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 3:0 (25:19, 25:22, 25:18)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Tischer, Holmes, Kubiak, Bontje, Wojtaszek (L) oraz Malinowski, Martino, Violas;

Effector Kielce: Zniszczoł, Milczarek, Kokociński, Kozłowski, Danger, Penczev, Sufa (L) oraz Józefacki, Orczyk, Pająk;

MVP: Michał Łasko

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane