PlusLiga | 2013-03-02 19:19:04 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Spotkania o dziewiąte miejsce nie należą do meczów wysokiej rangi. Drużyny, którym przychodzi stawić bój w tej walce toczą ja o przysłowiową "marchewkę". W pierwszym starciu lepsi okazali się podopieczni trenera Kardosa, którzy prowadzą w całej rywalizacji 1:0.
Spotkanie nieudanym atakiem rozpoczął Miłosz Hebda. Atak w aut Boćka dał olsztynianom już dwa punkty przewagi w początkowej fazie seta (4:2). Na pierwszej przerwie technicznej lepsi okazali się być gospodarze, którzy mieli niewielką przewagę po udanym zagraniu Gruszki (8:7). Dobra gra blokiem częstochowian doprowadziła do remisu. Błędy po stronie gospodarzy skrzętnie wykorzystywali goście, którzy na drugiej przerwie technicznej prowadzili jednym punktem (15:16). Podopieczni trenera Panasa nie potrafili zwalczyć swojej niemocy i po krótkiej chwili goście prowadzili już 15:18. Pomimo kilku zmian dokonanych przez trenera olsztyńskich akademików gra nie uległa poprawie i pierwszy set padł łupem przyjezdnych (23:25).
Drugą partię lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy szybko wypracowali sobie dwa punkty przewagi (1:3). Na pierwszej przerwie technicznej akademicy z Częstochowy prowadzili 6:8 po udanym ataku Boćka. Podopieczni trenera Panasa szybko zabrali się za odrabianie strat. Po drugiej przerwie technicznej skuteczne zagrania Ferensa pozwoliły olsztyńskim akademikom na pilnowanie wyniku (18:14). Skuteczny blok Łukasika pozwolił podopiecznym trenera Panasa na nieco spokojniejsze zagrania. Udany atak Boćka doprowadził do remisu po 22. W końcówce seta lepsi okazali się gospodarze, którzy ostatecznie wygrali 25:23.
W trzeciej odsłonie szybciej na prowadzenie wyszli częstochowianie (1:4). Nieudane zagrania olsztyńskiego teamu zmusiły trenera Panasa do przywołania zawodników do siebie. Na pierwszej przerwie technicznej lepsi okazali się częstochowianie, którzy prowadzili 2:8. Błąd Krzyśka powiększył przewagę siatkarzy spod Jasnej Góry Częstochowy do ośmiu "oczek" (3:11). Akademicy z Olsztyna nie byli w stanie przeciwstawić się dobrej dyspozycji przyjezdnych. Olsztynianie starali się jeszcze odwrócić niekorzystny dla siebie przebieg tej partii, ale ich sytuacja była beznadziejna (13:23). Set zakończył się udanym atakiem Hebdy z prawego skrzydła (14:25).
Czwartego seta lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy pierwszy punkt zdobyli po autowym ataku Ferensa. Częstochowianie szybko powiększyli swoją przewagę do dwóch oczek (1:3). Na pierwszej przerwie technicznej dwa punkty przewagi mieli goście (6:8). Podopieczni trenera Kardosa nie wystrzegali się błędów, co pomogło gospodarzom doprowadzić do remisu. Gra olsztynian nie ulegała znacznej poprawie. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze przegrywali jednym punktem (15:16). Końcówka seta była bardzo zacięta, jednak to goście byli znacznie bliżej od zwycięstwa w całym meczu (22:24). Spotkanie padło ostatecznie łupem akademików z Częstochowy (23:25).
Indykpol AZS Olsztyn - Wkręt-met AZS Częstochowa 1:3 (23:25, 25:23, 14:25, 23:25)
Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Hernán, Hain, Ferens, Krzysiek, Gunia, Gruszka, Żurek (L) oraz Łukasik, Szarek, Mariański, Sobala;
AZS Częstochowa: Stelmach, Hunek, Murek, Bociek, Lisinac, Hebda, Piechocki (L) oraz Marcyniak, Bik (L), Kaczyński, Janusz;
MVP: Grzegorz Bociek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.