PlusLiga | 2013-02-23 20:13:00 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf. własna
Jeśli w dzisiejszym meczu istniały jakieś nadzieje dla gospodarzy, aby wygrać choćby jedną partię w starciu z ZAKSĄ, to był to set pierwszy, który równie dobrze mógł się zakończyć się wygraną podopiecznych Jakuba Bednaruka. W kolejnych dwóch partiach kędzierzynianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie od pierwszej do ostatniej piłki nie pozostawiając złudzeń, co do tego, która z drużyn jest lepsza.
Mecz rozpoczął się od błędu serwisowego Michała Ruciaka i do pierwszej przerwy technicznej goście mieli spore problemy, aby „wstrzelić się” z zagrywką. 4 „oczko” dla ZAKSY zdobył Felipe Fonteles (2-4), ale po fragmencie gry „punkt za punkt” na czasie technicznym zespół Daniela Castellaniego prowadził 8-7 po kolejnym skutecznym uderzeniu brazylijskiego przyjmującego. Po ataku Dominika Witczaka z prawego skrzydła przyjezdni objęli dwupunktowe prowadzenie, a chwilę później na tablicy z punktu widzenia gospodarzy było już 10-14 i o przerwę poprosił szkoleniowiec ekipy warszawskiej. Drugi czas techniczny to czteropunktowe prowadzenie kędzierzynian, jednak w końcówce ich prowadzenie zaczęło „topnieć”, po udanej kontrze w wykonaniu kapitana Politechniki - Krzysztofa Wierzbowskiego było już tylko 20-21, ale jednak ostatecznie to ZAKSA zwycięsko zakończyła tę partię 25-23.
Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia ekipy z Kędzierzyna-Koźla 2-0, ale po błędzie Pawlińskiego w ataku rywale prowadzili już 4-1, a chwilę później 8-4 na pierwszej przerwie technicznej w tym secie. 10 „oczko” dla swojej drużyny widowiskowym atakiem z drugiej linii zdobył Fonteles (6-10), a przy stanie 6-12 o przerwę dla swoich podopiecznych zmuszony był poprosić Jakub Bednaruk. Politechnika nie była w stanie przeciwstawić się bardzo skutecznie grającemu przeciwnika, długimi fragmentami warszawskiemu zespołowi brakowało „siły ognia” w ataku. Po czasie, na którym kędzierzynianie prowadzili 16-10 dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Felipe Fonteles. Pomimo udanych akcji Szymańskiego oraz Nowaka w końcówce, set zakończył się wyraźnym zwycięstwem ZAKSY, 25-16.
Trzecia i ostatnia partia spotkania na Torwarze, podbnie jak set drugi rozpoczęła się od kilku-punktowego prowadzenia gości. Po uderzeniu Witczaka po bloku ZAKSA zdobyła 4 punkt (0-4), a trener Bednaruk poprosił o czas, a na przerwie technicznej zawodnicy z Kędzierzyna prowadzili różnicą pięciu punktów. 6 punkt dla „Inżynierów” zdobył Maksymilian SzulekaFonteles i ZAKSA zeszła na kolejną przerwę prowadząc 16-10. 13 „oczko” dla Akademików atakiem ze środka zdobył Maciej Zajder (13-19), ale sytuacja gospodarzy w tym secie nadal była nieciekawa. W ostatniej akcji meczu zablokowany na skrzydle został Krzysztof Wierzbowski i tym samym siatkarze Daniela Castellaniego wygrali partię 25-17 i cały mecz oraz rywalizację w play offach w stosunku 3-0.
AZS Politechnika Warszawska – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0-3 (23-25; 16-25; 17-25)
Składy zespołów:
Politechnika: Pawliński, Zajder, Drzyzga, Nowak, Wierzbowski, Szymański, Potera (libero) oraz Szuleka, Olenderek i Smoliński.
ZAKSA: Zagumny, Fonteles, Wiśniewski, Witczak, Ruciak, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Pilarz i Kapelus.
MVP spotkania został wybrany Dominik Witczak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.