PlusLiga | 2010-05-11 22:41:43 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze Resovii Rzeszów wygrali 3-1 z ZAKSą Kędzierzyn-Koźle i doprowadzili do wyrównania w rywalizacji o brązowe medale. O wszystkim zadecyduje piąty mecz, który odbędzie się w piątek.
Mecz dobrze rozpoczyna Mikko Oivanen. Do niego kierowana jest większość piłek, jednak przy stanie 5:6 atakuje w aut i kędzierzynianie odskakują na dwa oczka. W kolejnej akcji zablokowany zostaje Akhrem i na pierwszej przerwie technicznej jest 5:8. Rzeszowianie stopniowo odrabiają straty, Akhrem blokuje Jarosza i przewaga gości topnieje do jednego punktu. W kolejnej akcji Jarosz już się nie myli (9:11). Przy stanie 13:14 o czas prosi trener Krzysztof Stelmach, jego zawodnicy zaczynają popełniać niewymuszone błędy. Po skutecznym zbiciu Oivanena gospodarze wyrównują, a po kilku chwilach wychodzą na prowadzenie. Grzegorz Kosok skutecznie blokuje Jarosza i na tablicy jest już 20:17. Kiedy Sammelvuo atakuje bezpośrednio w aut w hali na Podpromiu wszyscy kibice wstają ze swoich miejsc. Gospodarze wyraźnie złapali wiatr w żagle, bezlitośnie punktują swojego rywala. Asowy serwis fińskiego atakującego daje Resovii piłkę setową. Partię kończy autowa zagrywka Wojciecha Kaźmierczaka.
Drugą partię świetnie zaczynają gospodarze, którzy po błędach rywali prowadzą 3:0. Czwart punkt pada po ataku Mikko Oivanena, wcześniej rzeszowianie bardzo dobrze spisywali się w bloku i obronie. Podczas time-out'u jest 8:2 dla podopiecznych Ljubo Travivy. Goście nie są w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali. Po przerwie Redwitz blokuje Sammelvuo. Atak Jarosza po raz kolejny jest wybroniony przez Ignaczaka, ale ostatecznie punkt przypada kędzierzynianom po bloku Gladyra na Akhremie. Rzeszowianie podbijają niemalże każdą piłkę. Na kontrze myli się Pilarz i gospodarze powiększają swoją przewagę do siedmiu oczek. Dzięki silnej zagrywce Jurija Gradyra gościom udaje się zniwelować straty. Oivanen posyła piłkę bez bloku w aut i jest już tylko 13:11. Sammelvuo przedziera się przez blok rywali, w kolejnej akcji kędzierzynianie grają blokiem i doprowadzają do remisu po 14. Na drugiej przerwie technicznej to goście prowadzą 16:15. Przez dłuższy czas trwa wyrównana walka, dwudziesty punkt jako pierwsi zdobywają rzeszowianie po kiwce Redwitza. Grzegorz Kosok w pojedynkę blokuje Gladyra (22:18). Dwa punkty padają łupem gości po błędach 'Pasów' (23:21). Seta wygrywają podopieczni Ljubo Travicy po skutecznej akcji blokiem.
Początek trzeciego seta jest niezwykle wyrównany, jednak po skutecznej akcji Michała Ruciaka to goście wychodzą na prowadzenie. Po udanym kontrataku Kuby Jarosza jest już 7:4 dla ZAKSY. Tym razem to podopieczni Krzysztofa Stelmacha grają skuteczniej, rzeszowianie nie potrafią przygotować dobrze akcji. Kiedy w pojedynkę Jarosz blokuje Akhrema o czas prosi trener Travica. Siatkarze z Kędzierzyna nie zwalniają tempa. Kolegów do walki próbuje poderwać Mikko Oivanen, który zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki. Przynosi to rezultaty, Kosok do spółki z Akhremem zatrzymuje Jarosza i na tablicy świetlnej jest 11:15. Podczas time-out'u goście prowadzą 16:11. Gospodarze nie wykorzystują swoich szans, natomiast ich rywale nie tylko są nie do zatrzymania w ataku, ale dorzucają do tego silną zagrywkę. Gladyr asem serwisowym zdobywa dwudziesty punkt. Silnym zbiciem Jarosz kończy trzecią partię.
Rzeszowianie wychodzą niezwykle skoncentrowani na kolejną odsłonę meczu. Tradycyjnie początek partii to walka punkt za punkt, ale seria błędów po stronie Kędzierzyna sprawia, że gospodarze odskakują na trzy oczka (6:3). Rafael Redwitz coraz częściej gra środkiem, tym razem punkt z krótkiej zdobywa Grzegorz Kosok (10:7). W kolejnej akcji siatki dotykają goście. Chwilę później ten sam błąd popełniają ich rywale (11:8). Dwukrotnie ataku nie skończył Oivanen, jednak przy trzecim podejściu Aleh Akhrem nie dał szans przeciwnikom (14:8). Potrójny blok rzeszowian nie pozwala się przedrzeć Jurijowi Gladyrowi (15:10). Ruciak nie kończy na pojedynczym bloku, trwa długa akcja, która kończy się autowym atakiem Oivanena (15:12). Sammelvuo psuje zagrywkę i oba zespoły schodzą na drugą przerwę techniczną. Mierzejewski nie przyjmuje serwisu Grzegorza Kosoka (17:12). Oivanen i Perłowski blokują Ruciaka, a o czas prosi Krzysztof Stelmach (19:13). Gierczyński skutecznie na kontrze, Sammelvuo atakuje w siatkę i Resovia wychodzi na ośmiopunktowe prowadzenie. Rzeszowianie są nie do zatrzymania, po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego mają piłkę meczową (24:15). Ostatni punkt zdobywa bohater meczu, Aleh Akhrem.
Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:19, 25:21, 15:25, 25:17)
Resovia: Oivanen, Akhrem, Redwitz, Gierczyński, Kosok, Perłowski, Ignaczak (libero) oraz Papke, Mika, Ilić, Wika, Gawryszewski.
ZAKSA: Ruciak, Sammelvuo, Jarosz, Masny, Kaźmierczak, Gladyr, Mierzejewski (libero) oraz Pilarz, Martin.
MVP spotkania: Aleh Akhrem (Resovia Rzeszów)
Wykop
alehandsovia 195 miesięcy temu
Bardzo dobrze się stało! ZAKSA miała swoją szansę ale jej nie wykorzystala mogła wygrać bez żadnej porażki ale jeżeli ze stanu 23:17 byli zdolni przegrać to przykro mi bardzo! Wierzę w Resovię i to ona będzie górą bo zasługuje na ten medal:)
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.