Ligi polskie | 2021-08-08 11:02:02 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: bbtsbielsko.pl
Kolejna edycja PreZero Grand Prix Polskiej Ligi Siatkówki dla naszego zespołu już się zakończyła. Reprezentanci BBTS-u pożegnali się z turniejem po porażce z wicemistrzem Polski Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. - Myślę, że nasza gra mogła się podobać, a sam wynik również był w miarę satysfakcjonujący. Z drugiej jednak strony pozostaje niedosyt – komentuje przyjmujący naszej drużyny Bartosz Pietruczuk. Zawodnik z przyczyn zdrowotnych nie wziął udziału w starciu z kędzierzynianami, niemniej jednak dolegliwości nie przeszkodzą mu w przygotowaniach do nadchodzącego sezonu.
Odpadamy z turnieju po przegranym tie-breaku z wicemistrzem Polski. Musisz przyznać, że mimo wszystko udział w PreZero Grand Prix i to, jak nasz zespół się w nim zaprezentował, zasługuje na uznanie...
Bartosz Pietruczuk: - Myślę, że nasza gra mogła się podobać, a sam wynik również był w miarę satysfakcjonujący. Z drugiej jednak strony pozostaje niedosyt, bo wszyscy czuliśmy w zespole, że mogliśmy wywalczyć więcej w tym turnieju…
Trener Daniel Wolny mógł w pierwszym i drugim dniu turnieju na ciebie liczyć. Niestety w starciu z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zabrakło cię na piasku. Dlaczego?
- W sobotnim meczu z ZAKSĄ nie mogłem wziąć udziału z powodów zdrowotnych. W piątek, w trakcie meczu z zespołem z Radomia poczułem dyskomfort w kolanie. Na szczęście nie jest to poważny uraz, stąd mogłem dokończyć spotkanie. Po konsultacji z naszym fizjoterapeutą okazało się, że dolegliwość nie jest poważna. Kilka dni odpoczynku, zimne okłady na kolano oraz ćwiczenia rehabilitacyjne od przyszłego tygodnia mają pomoc mi wrócić do pełnej sprawności.
W poniedziałek wracacie do hali - z pewnością bogatsi o nowe doświadczenia, ale i utrudzeni ciężkimi, plażowymi bojami ostatnich trzech dni. Jeden dzień wystarczy na regenerację?
- Wbrew pozorom zagraliśmy tylko trzy mecze w przeciągu trzech dni, jednak warunki pogodowe w jakich przyszło nam rywalizować oraz fakt gry na piasku spowodowały, że zmęczenie było odczuwalne. Myślę, że jeden dzień wolnego mimo wszystko wystarczy, by zregenerować siły przed nowym tygodniem treningowym w hali pod Dębowcem.
*więcej na: bbtsbielsko.pl
**rozmawiała: Klaudia Piwowarczyk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.