Ligi polskie | 2021-08-07 12:07:56 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Jastrzębski Węgiel zachował szanse na awans do ćwierćfinału turnieju PreZero Grand Prix, który od czwartku do niedzieli rozgrywany jest na Kompleksie Sportowym Wanda w Krakowie. - Walczymy sami ze sobą i z wszystkim dookoła. Przede wszystkim staramy się czerpać z tego kupę radości i przy okazji wygrywać, bo wiadomo że jak wychodzi się na boisko, to chce się wygrywać - powiedział Jakub Popiwczak, libero jastrzębian.
Pokonaliście GKS Katowice 2:0 i w dalszym ciągu jesteście w grze o ćwierćfinał PreZero Grand Prix PLS.
Jakub Popiwczak: - Walczymy, walczymy sami ze sobą i z wszystkim dookoła. Przede wszystkim staramy się czerpać z tego kupę radości i przy okazji wygrywać, bo wiadomo że jak wychodzi się na boisko, to chce się wygrywać.
Obserwując grę wszystkich zespołów daje się zauważyć, że to jednak zawodnicy libero najwięcej rzucają się do obrony. To chyba nawyk z hali, że trzeba podbić każdą piłkę?
- Nie nawyk, jedni mają ku temu trochę lepsze predyspozycje niż inni. Inni trochę lepiej atakują, a libero trochę gorzej. Aczkolwiek tutaj Dawid Ogórek trochę temu zaprzecza. Jakby grawitacja go nie dotyczyła, tak jak innych kolegów po fachu.
Jak ocenia pan poziom turnieju? Mam wrażenie, że w tym roku zespoły dużo poważniej podchodzą do rywalizacji.
- Moim zdaniem jest więcej zaangażowania, niż rok temu. Podczas pierwszej edycji wszyscy traktowali te zawody trochę po macoszemu. Teraz wszyscy przyjechali do Krakowa i chcą bardzo wygrywać. To widać, jak zawodnicy angażują się w grę. Myślę, że to pozytywnie wpływa na cały turniej, organizację, a i kibice mają co oglądać.
* więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.